Wpis z mikrobloga

@botul: Bywam u znajomych, którzy mają 3 koty. Nie j---e kotem. Kryte kuwety, odpowiedni żwirek i jest git.
Same koty też nie śmierdzą, a nawet można powiedzieć, że ładnie pachną. Więc zdaje się, że to czy j---e zależy przede wszystkim od właściciela, a nie kota...
  • Odpowiedz
@deco20: nie wytlumaczysz, oni w swoim pierdziszewie dolnym byli u somsiada i kot smierdzial xD Ja nie wiem jakim cudem trzeba tak zaniedbac kota zeby cokolwiek smierdzialo i to gownem kiedy kot obsesyjnie zakopuje i tylko moczem znaczy teren jak jest ostro zaniedbany. Ale nie dziwi mnie to, polactwo nie ogarnia podstawowych rzeczy do samodzielnego zycia samemu, a co dopiero ze zwierzeciem
  • Odpowiedz
@RubinWwa: Ano takie, że bywałem w mieszkaniach gdzie są koty melepeto. Idź lepiej wynieś żwirek po swoim kitku. XD Taki jest sens tego mema, że śpisz w łóżku, a smród kocich szczyn roznosi się po mieszkaniu, bo przecież nie musisz się ruszać. Po prostu tego nie czujesz, bo masz nos przeżarty kocimi szczynami. EOT
  • Odpowiedz
sąsiadka ostatnio szła z karykaturą psa o 3:30... Za każdym razem to g---o musi sczekac na klatce, a później pod blokiem cały czas.

O ile to jeszcze rozumiem. Pies chce to trzeba z nim wyjść, nie ważne która godzina (może biegunka czy coś)
to:

Najlepsze jest to, że wypuszczają tego psa na dwór, i on sam lata w koło bloku, i szczeka do momentu, aż ktoś mu drzwi z klatki nie otworzy
  • Odpowiedz
O cholera, jestem w szoku po przeczytaniu komentarzy. Żadnego zwierzęcia nie mam, więc jestem trochę wyczulony na zapachy, dlatego jak ktoś ma kota czy psa w mieszkaniu, to od razu wyczuję, ale to właśnie w mieszkaniach z psami cuchnie niemiłosiernie psią sierścią, mocniej lub słabiej, ale smród jest nieporównywalny do smrodu kota, która znieść jest o wiele łatwiej.


@chinskie_bajki: Mogę potwierdzić w sumie. Mój dzień po wykąpaniu zaczyna już "pachnieć"
  • Odpowiedz
@botul: To osoby u których byłeś w mieszkaniach muszą być okropnymi brudasami. Może to od nich był ten zapach? To że g---o śmierdzi to oczywiste nie ma tu znaczenia czy psie, kocie, ludzkie czy jeszcze inne, ale wystarczy regularnie sprzątać kuwetę i tyle. Ewentualnie nauczyć kota srac do kibla i wtedy już w ogóle nie ma problemu.
  • Odpowiedz
to od razu wyczuję, ale to właśnie w mieszkaniach z psami cuchnie niemiłosiernie psią sierścią, mocniej lub słabiej, ale smród jest nieporównywalny do smrodu kota, która znieść jest o wiele łatwiej.


@chinskie_bajki: Niemiłosiernie to raczej u jakichś brudasów, bo wiele osób to ogólnie brudasy. Są leniwi i psa umyją raz na rok, bo chodzą z nim tak, żeby się nie ubrudził, karmią gównem z marketu za 50zł worek i potem
  • Odpowiedz
@RubinWwa: Desensytyzacja panie kolego, desensytyzacja. Nie czujesz, bo żyjesz z kotem. Nie wnikam czy to g---o, czy szczyna czy żwir, czy mix wszystkiego. Jak ktoś ma kota w domu, to to czuć jak się wchodzi i tyle.
  • Odpowiedz