Wpis z mikrobloga

via Wykop Mobilny (Android)
  • 407
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 106
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jeśli chcemy zastosować np. klasyczną metodologię nauk do koncepcji Boga, to musimy po prostu założyć, że on nie istnieje dlatego, że żadne dowody na to nie wskazują.


@Formateria: ciekaw jestem jakby taki dowód naukowy miał wyglądać? Mi nic do głowy nie przychodzi.
  • Odpowiedz
nieznajomości podstaw logiki

brak zrozumienia, że negacja twierdzenia nie równa się przyjęcia pojęcia odwrotnego do negowanego


@boguchstein: Nwm o jakiej logice mówisz i co rozumiesz przez te wszystkie dziwacznie użyte tu terminy, ale na ogół negacja twierdzenia „istnieje Bóg” to jest właśnie „nie istnieje Bóg”
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@Croce: zleży czy odnosisz się do wiary, czy wiedzy. Na ten przykład słaby ateizm zakłada odrzucenie twierdzenia "Bóg istnieje", co z automatu nie oznacza przyjęcia twierdzenia, że nie istnieje, bo to z kolei z automatu umieszcza na twierdzącym ciężar dowodu.
  • Odpowiedz
@andromenda: nie pytam czy jest, ale czy(choćby teoretycznie) może istnieć. Bo jak dla mnie wyglada na to, że nie, skoro nikt za bardzo nie potrafi powiedzieć jak miałby choć z grubsza wyglądać. Ale wtedy po co tyle hałasu robi się z faktu braku takich dowodów?
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 3
@Vivec: wszystko zależy od definicji, jeśli zdefiniuje boga na przykład deistyczny, to faktycznie twierdzenie to będzie wykraczać poza naturalizm, a w jego obrębie będzie niefalsyfikowalne. Gdy jednak definiujesz boga w sposób, jaki czynią to wielkie religie, czyli takiego, który interweniuje i w jakiś sposób manifestuje swoją obecność w świecie naturalnym, to podpada to już pod metody naukowe. Przykładem takiego zdarzenia mogą być cuda, które dla wiernych mają być manifestacją obecności
  • Odpowiedz
zleży czy odnosisz się do wiary, czy wiedzy. Na ten przykład słaby ateizm zakłada odrzucenie twierdzenia "Bóg istnieje", co z automatu nie oznacza przyjęcia twierdzenia, że nie istnieje, bo to z kolei z automatu umieszcza na twierdzącym ciężar dowodu.


@boguchstein: To jest nieprawda. Ciężar dowodu ciążyłby na Tobie, gdybyś próbował tworzyć teorię naukową 'boge nie istnieje'. Można mówić, że nie istnieje, jest to zupełnie logiczne, spójne rzeczowo i w zasadzie
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
@Croce: słaby ateizm odrzuca twierdzenie, co nie jest tożsame z negacją, bo czemu miałby być?
Podam przykład. W słoiku są kulki czarne i białe. Nie znamy ilości kulek, ale wiemy, że ich liczba jest parzysta bądź nieparzysta.
Osoba 1 twierdzi/wierzy, że liczba jest parzysta.
Osoba 2 odrzuca twierdzenie, że liczba jest parzysta(ze względu np. na brak wystarczających danych).
Nie oznacza to z automatu, że twierdzi/wierzy, że liczba jest nieparzysta.
  • Odpowiedz
co nie jest tożsame z negacją, bo czemu miałby być?


@boguchstein: Nie miałoby być, na początku pisałeś coś o tym, że negacja twierdzenia nie równa się „pojęciu odwrotnemu” do negowanego — też nie mam pojęcia co do tego ma słaby ateizm i podział na „wiarę” i „wiedzę” i po co to przywołałeś
  • Odpowiedz
@boguchstein: ok, jednak wiele takich cudów może być zdarzeniami naturalnymi, których nauka jeszcze nie rozumie. Nie powiedziałbym, że cud którego nie potrafimy wyjaśnić jest dowodem na istnienie Boga. Czy gdybyś o takim usłyszał lub przeczytał zaczął byś wierzyć w Boga?
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
@Croce: zacytuj fragment, do którego się odnosisz.
Shabby ateizm to taki, który nie wprowadza pozytywnego twierdzenia, a jedynie odrzuca twierdzenie teisty.
Podział na wiarę i wiedzę odnosi się do podziału na ateizm i agnostycyzm, które mają punkty wspólne.
  • Odpowiedz
@boguchstein: To zły przykład, bo istnieje możliwość stworzenia bardzo prostej i logicznej hipotezy dot. kulek. Bóg to zwykłe pierdzielenie i nie stosuje się do takich rzeczy takich samych kryteriów ocen jak do hipotez naukowych, bo nią nie jest.
  • Odpowiedz