@Antekex: ale mnie wku*wiaja takie Mireczki które każdy wpis jakieś matki targują madka. Kobieta ma w 100% racje (o ile dziecko nie jest gówniakiem który rozwala cała lekcje), to nauczyciel ma nauczyć dziecko danego materiału, a nie rodzic w domu.
@nieocenzurowany88: Jak chcemy lepszych nauczycieli to musimy lepiej płacić. Niedługo ukończę doktorat z matmy, trochę ćwiczeń prowadziłem, studenci zadowoloni. Dużo korek z dobrymi rezultatami (zaliczenia były) więc chyba umiem tłumaczyć i rozumiem matmę. Ale do szkoły nie pójdę bo na ogrzewanie domu nie zarobię :/. Nauczyciel podyplomowy ma trochę więcej, ale i tak mało. A nim zostaniesz podyplomowym to wiesz...
@kondziorakrobata: nie odróżniasz nauczenia się, od wytłumaczenie. Właśnie jestem w trakcie przerabiania tego na skórze moich dzieci. Nauczyciel napisze na tablicy, z grubsza wyjaśni i lecimy dalej. Efekt jest taki, że większość klasy nic nie rozumie i potem rodzice tłumaczą im w domu, a dopiero jak dziecko zrozumie co i jak, jest pora na naukę tego - czyli płynne stosowanie. Mój wujek uczył kiedyś matematyki, opowiadał, że któregoś razu przyniósł
@Antekex: a ja się pod tą madka podpisuje - sam nie mam dzieci, ale wiem jak to wyglada, oraz sam częściowo doświadczyłem tego.
W podstawówce 1-6 miałem 5/6 i brałem udział w jakiś konkursach, typu Kangur Matematyczny (tak to się chyba w latach 90' nazywało). Po skończeniu 6klasy poszedłem do gimnazjum, gdzie matmy uczyła wredna 57lvl baba z borderline, która nic nie potrafiła wytłumaczyć. Mówiła zawile, piszczącym irytującym głosem, tonem
@HabeoPhimosin: @nieocenzurowany88: Co Wy gadacie, że niby ma rację. Nauczycielka zajmuje się 20-30 dziećmi podczas tych 45 minut, a nie jednym gówniakiem. Pani na obrazku wielce zdziwiona, że dziecko musi się jeszcze w domu douczać. Straszne.
Jest coś takiego jak korepetycje, podczas których dzieciak otrzymuje 100% uwagi nauczyciela i nie bez powodu ludzie je stosują. Nie wymagajmy, że nauczyciele w ciągu 3/4 godziny wytłumaczą indywidualnie komuś tematy z
@dildo-vaggins nie ma racji. Przecież to nie jest wina nauczyciela że materiału do przerobienia jest więcej niż da się zmieścić w 45 minutach. Pretensje do ME
@HabeoPhimosin: rodzic jest odpowiedzialny za swoje dziecko i jeśli nie chce, nie musi mu wpajać zamiłowania do nauki i ciekawości świata. Może mu wpajać roszczeniowe postawi społecznego pasożyta, który wymaga od innych, bo mu się należy, bo płaci podatki. Skoro płacisz podatki, to znaczy możesz oczekiwać eskorty policyjnej wracając z pracy wieczorem? Tak to nie działa słonko.
Jeśli czegoś nie ogarniasz to nie ma nagrody w postaci odpoczynku. Jak dziecko
Klucz to "ten nauczyciel". Ale wykopki już wsadzają wszystkich do jednego wora. Moja mamełe jest nauczycielem dyplomowanym, odznaczonym medalem edukacji. No ale pewnie się o-------a na każdym kroku, no nie? Musialbym tu napisać tyradę żeby wam wytłumaczyć jak wygląda nauczanie w liceum i w czym leży problem szkolnictwa. Chcę tu podkreślić, miałem wielu słabych nauczycieli, o niskich kompetencjach, chamskich. Miałem też wielu wspaniałych, mentorów, dobrych życzliwych
Przede wszystkim jak nauczyciele mają dobrze nauczać jak dostają przeszło 20 osobowa klasę a w niej minimum dwóch uczniów dezorganizujacych pracę. U mamy w klasie właśnie jest kilku takich. Rodzice mają wyrąbane, odpowiednie organy wyrąbane. Uczeń wyraźnie zacofany jest uznany za "odpowiednio rozwiniętego" pomimo już dwukrotnego kiblowania w klasie 2 podstawówki. Są oczywiście nauczyciele co mają ostro wyrabane, ale proszę nie generalizować.
@HabeoPhimosin: ma rację że co? Że nauczyciele mają w klasie 30 dzieci i wśród nich zdarzają się też te głupie, albo które nie chcą się uczyć, a godzina lekcyjna ma 45 minut?
@nieocenzurowany88 dlatego szkoły powinny być prywatne. Jesteś słabym nauczycielem to w---------j na bezrobocie. Mam mamę, dwie ciotki i żonę nauczycielkę wiec od małego widziałem wszystko z drugiej strony barykady. Przeciętna szkoła wygląda tak, że mamy młodych i starych nauczycieli. Ze starszej kadry stara się 2-3. Doszkalają się sami. Szukają po Youtubach metod łatwiejszego tłumaczenia głąbom. Reszta ma wywalone i liczy lata do emerytury. Jak przyjdzie nowa, młoda, pełna zapału nauczycielka to
@HabeoPhimosin: @nieocenzurowany88: jak dzieciak nie jest w stanie zrozumieć gdy reszta klasy ogarnia, to nauczyciel do wymiany? No tak średnio ma rację, bo to nauczyciel a nie guwernantka, więc dużym sukcesem jest jak połowa klasy zrozumie. Nie wszystkie dzieci muszą mieć wykształcone i jeśli rodzicowi nie zależy, to jest przesłanka ku temu.
Bo nauczyciele to nie pracuja w domu i maja czas kazdego gowniaka uczyc osobno w klasie 30 osob
Mój wujek uczył kiedyś matematyki, opowiadał, że któregoś razu przyniósł
W podstawówce 1-6 miałem 5/6 i brałem udział w jakiś konkursach, typu Kangur Matematyczny (tak to się chyba w latach 90' nazywało). Po skończeniu 6klasy poszedłem do gimnazjum, gdzie matmy uczyła wredna 57lvl baba z borderline, która nic nie potrafiła wytłumaczyć. Mówiła zawile, piszczącym irytującym głosem, tonem
Jest coś takiego jak korepetycje, podczas których dzieciak otrzymuje 100% uwagi nauczyciela i nie bez powodu ludzie je stosują. Nie wymagajmy, że nauczyciele w ciągu 3/4 godziny wytłumaczą indywidualnie komuś tematy z
@Mopsiak: to jedno. Dalej:
- mniejsze klasy (albo klasy podzielone poziomami)
- ilość godzin adekwatna do programu
Jeśli czegoś nie ogarniasz to nie ma nagrody w postaci odpoczynku. Jak dziecko
Klucz to "ten nauczyciel". Ale wykopki już wsadzają wszystkich do jednego wora. Moja mamełe jest nauczycielem dyplomowanym, odznaczonym medalem edukacji. No ale pewnie się o-------a na każdym kroku, no nie? Musialbym tu napisać tyradę żeby wam wytłumaczyć jak wygląda nauczanie w liceum i w czym leży problem szkolnictwa. Chcę tu podkreślić, miałem wielu słabych nauczycieli, o niskich kompetencjach, chamskich. Miałem też wielu wspaniałych, mentorów, dobrych życzliwych
@HabeoPhimosin: ma rację że co? Że nauczyciele mają w klasie 30 dzieci i wśród nich zdarzają się też te głupie, albo które nie chcą się uczyć, a godzina lekcyjna ma 45 minut?
#roszczeniowcy