Aktywne Wpisy

kukold +167
Z dzieciństwa pamiętam, że śniadanie i obiad po szkole gotowała mi babcia. Potem pilnowała mnie na zmianę z dziadkiem. Rodzice wracali z pracy około 17-18. Mama robiła kolację, a później zajmowała się sprawami zawodowymi. Ojciec coś dłubał w garażu albo oglądał telewizję. Tak było właściwie od momentu, gdy miałem 3-5 lat, aż do czasu, gdy stałem się samodzielny.
Dziś sam mam dziecko. Opiekujemy się nim z żoną na zmianę praktycznie 24/7. Zbudowaliśmy dość
Dziś sam mam dziecko. Opiekujemy się nim z żoną na zmianę praktycznie 24/7. Zbudowaliśmy dość

SystemHalted2_0 +152
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...





źródło: comment_jaizP1ehdeE0Q08DiaC5s9Wh9IvfrElb.jpg
PobierzBo nauczyciele to nie pracuja w domu i maja czas kazdego gowniaka uczyc osobno w klasie 30 osob
Komentarz usunięty przez autora
Mój wujek uczył kiedyś matematyki, opowiadał, że któregoś razu przyniósł
W podstawówce 1-6 miałem 5/6 i brałem udział w jakiś konkursach, typu Kangur Matematyczny (tak to się chyba w latach 90' nazywało). Po skończeniu 6klasy poszedłem do gimnazjum, gdzie matmy uczyła wredna 57lvl baba z borderline, która nic nie potrafiła wytłumaczyć. Mówiła zawile, piszczącym irytującym głosem, tonem
@Mopsiak: to jedno. Dalej:
- mniejsze klasy (albo klasy podzielone poziomami)
- ilość godzin adekwatna do programu
Komentarz usunięty przez moderatora