Aktywne Wpisy

dziobnij2 +59
Dzisiaj urodziny ma prawdziwy truecel @kamil150794 Kończy 30 lat, dlatego chciałbym go uroczyście powitać na tagu #przegrywpo30tce Chłopak od zawsze na rencie, nie uczy się, nigdy nie pracował (100% #neet) od dzieciństwa wyśmiewany i wykluczony z powodu zdeformowanej twarzy. Samotny, własna rodzina nie zaprosiła go na wesele, koledzy ze wsi zaprosili wszystkich na wesele, tylko nie jego, lekarka wpisała mu w dokumentację ciężkie upośledzenie umysłowe, tylko
źródło: Opera Zrzut ekranu_2024-07-15_003855_wykop.pl
Pobierz
Tywin_Lannister +39
#mecz
Ale król Hiszpanii to jest czadzicho jednak.
- Szlachetna broda i spojrzenie
- Królewski wzrost (195-197 cm wg różnych źródeł)
Ale król Hiszpanii to jest czadzicho jednak.
- Szlachetna broda i spojrzenie
- Królewski wzrost (195-197 cm wg różnych źródeł)
źródło: Zrzut ekranu 2024-07-14 232200
Pobierz




źródło: comment_pBeUZUf3764Tl2Li1sraBVXoT1zHX7FN.jpg
PobierzMam wymieniać dalej tych 'przegrywów'? Jesteś idiotą.
@obibokdotexe:
Ale Ty nie robisz sobie dzieci dla ich szczęścia, bo dopóki ich nie ma to niczego nie
Odnośnie dzieci ja osobiście nie rozumiem szczerze tego lamentu o tym, że dzieci "marnują młodość i życie". Sama dzieci nie mam, ale nie mają ich też ci, którzy twierdzą, że 'nie chcą mieć dzieci, bo najpierw muszą się wyszaleć'... tak jakby koorwa będąc rodzicem to nie można było podróżować czy wyjść na miasto?
Szczerze mówiąc kompletnie tej niechęci nie kumam. Wydaje mi się, że przy dobrej organizacji jak najbardziej daje radę to ogarnąć i tego typu gadanie to zwykłe, głupie dramatyzowanie...
Co do wakacji - moim zdaniem lepiej zrobić sobie dziecko wcześniej, a potem podróżować razem z nim, jak już trochę podrośnie. Dzięki temu nie tylko sobie, ale i jemu na życiowy start sprawimy ogromny prezent, w postaci otworzenia oczu na inne kultury, poszerzenia horyzontów, nauki nowych rzeczy. Jedynym przeciwwskazaniem mogą być "niebezpieczne" podróże, ale ja np. jestem typem osoby, która i tak nie pojechałaby w miejsce uznawane za niebezpieczne, bo po prostu za bardzo lubię moje życie i nie chciałabym ryzykować jego straty. A podróżować tak, jak większość to robi - wyjazdy z biurem podróży, często grzanie dupy w hotelach albo spacerki po górach / plaży / zwiedzanie miasta - to co to za problem wziąć dziecko i mu przy
@Werdandi: Czesciowo pewnie tak, ale warto podejsc do nich lagodnie - w koncu siedza w sytuacji ktora im nie pasuje i naprawde nie da sie z niej wyjsc ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@DryfWiatrowZachodnich: Wyskoczy to wyskoczy, w życiu bez dzieci też wyskakuje i ludzie nie skaczą z mostu przez to (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■) Umiejętność pogodzenia się z tym, że nie zawsze udaje się realizować 100% założonego planu jest IMO bardzo istotna w życiu. Wg mnie zawsze można po prostu wyjechać później / rzadziej, dbać jedynie należy o to, by w ogóle wychodzić i do ulubionych aktywności wracać, nawet jeśli przez dłuższy czas się to zawiesiło, bo dzieci. Dobrze jest być świadomym, że właśnie może tak być, że przez posiadanie dzieci będzie się wychodziło rzadziej, bo trudniej to ogarnąć, ale rezygnowanie całkiem z czasu dla siebie to też IMO błąd, bo tak jak poświęcając całe życie pracy bardzo łatwo jest o wypalenie zawodowe, tak poświęcając całe życie dzieciom przez dłuższy czas też IMO bardzo łatwo o wypalenie rodzicielskie. Dlatego wg mnie od początku powinno się planować jakiś czas dla siebie, im więcej tym lepiej.
Tylko w sumie każda relacja, w którą się angażujesz, tak właśnie działa... pożera Twój czas, a jak się coś złego dzieje u bliskiej osoby, to łatwo dostać #!$%@? od zamartwiania się - to są minusy. Plusami jest wsparcie i ciepło, jakie od bliskich osób otrzymujemy. Raz Ty wspierasz, raz Ty jesteś wspierany, to jest w tym piękne.
@Pantegram: Zwracam uwage na jedna rzecz - relacja z dzieckiem w przeciwienstwie do relacji z partnerem/partnerka to taka relacja ktorej nie wybieram (w sensie konkretnej osoby do relacji) i zakonczyc nie moge (no dobra, ja akurat moge, ale malo to moralne). Ludzie lacza sie w pary tak jak im pasuje, a dziecko, ja wiem ze moje dziecko ja wychowuje, ale zawsze bedzie mialo cos "od siebie" co moze mi bardzo nie pasowac, plus moge w tym wychowaniu zwyczajnie zawiesc.
No i sa chociazby takie problemy jak ryzyko autyzmu lub socjopatii, wzglednie uposleczenie fizyczne lub umyslowe.
Co do wakacji, wlasciwie to masz racje ( ͡° ͜ʖ ͡°) I prawde
@outsidre: przywołujesz margines zdarzeń typu nieuleczalne choroby itp na odowd ze antynatalizm to empatia? xD
Oczywiscie w przypadku keidy rodzice wiedza ze dziecko bedzie chorowalo na taka chorobe i sie na nie decyduja - to jest to egozim godny tylko i wylacznie krytyki belitosnej.
Ale 99% odzicow o tum nie wie i tego nie zaklada - bo to margines wypadkow.
Generalnie kazde zycie sklada sie z nieszczesc i szczescia - to chodzi parami. Nie ma ludzi 100% szczesliwych, bo na to nie ma gotowego przepisu - to juz zalezy od konkretnej jednostki, jedni musza studiowac buddyzm, czytac hessego czy nietzschego, innym wystarczy filozofia sow life czy
Forsujesz w wyżej zacytowanym fragmencie tezę, że każdy wyznający antynatalizm jest przegrywem. Podałem ci więc kilka przykładów wybitnych ludzi, którzy przewyższają cię najprawdopodobniej intelektem, osiągnięciami i statusem społecznym, a mimo to nie spłodzili
@ErikSkurveson: Aż by Ci się w głowie zakręciło od tego co mam.
Nie chce mieć dzieci z wielu powodów. Koronny jest taki, że nie wierzę żebym potrafił wychować wartościowego człowieka ze swoim charakterem.
Komentarz usunięty przez moderatora
Komentarz usunięty przez moderatora