Wpis z mikrobloga

co ciekawe najwięcej złego do powiedzenie o posiadaniu dzieci mają ci, którzy dzieci nie mają

ot - taka twoja logika


@TwojStaryToKorniszon: Ty, patrz, o politykach też zazwyczaj najwięcej mówią ludzie którzy politykami nigdy nie byli.
Twój argument nie ma żadnego sensu, zgredzie.
  • Odpowiedz
Ty, patrz, o politykach też zazwyczaj najwięcej mówią ludzie którzy politykami nigdy nie byli.

Twój argument nie ma żadnego sensu, zgredzie.


@vind:

Ja p------ę, fajna analogia, taka nie za ścisła.
  • Odpowiedz
za młody i za głupi jesteś by rozumieć, że utrzymanie dzieciaka kosztuje trochę więcej


@PiPiPingu:

Urzymanie dziecka kosztuje dokładnie tyle, ile zamierzasz na nie przeznaczyć ;)
Jedne psy żyją w luksusie i mają swoje prywatne wille, inne żywią się
  • Odpowiedz
Ja p------ę, fajna analogia, taka nie za ścisła.


@PiPiPingu: Bo? Takie rzeczy będziesz mógł mówić jak sam dasz jakikolwiek dowód na swoje p--------o.
  • Odpowiedz
@przyprawca:

Generalizujesz i spłaszczasz. Wątek o racjonalizacji można zresztą przenieść też na płodzące normictwo. Nie lubię generalizowania i takich pseudoanaliz, jeśli chcielibyśmy to tak rozważać ale bez bełkotu to musielibyśmy zbadać każdy pojedyńczy przypadek.
  • Odpowiedz
@Werdandi: Ale gdzie te generalizacje? Chyba nie zaprzeczysz, że lwia część przegrywów - przynajmniej na wykopie - identyfikuje początek swych niedoli w nieudanym dzieciństwie? Przecież większość z tych historii zaczyna się "starzy się mną nie interesowali..." albo "wychowywałem się bez ojca" itp. Jeśli przegryw nie doświadczył prawidłowych relacji rodzinnych w dzieciństwie, to trafiają do niego wszystkie antynatalistyczne treści, bo potwierdzają tezę, że samo sprowadzenie dziecka na świat jest czymś złym,
  • Odpowiedz