Wpis z mikrobloga

Błagam skończmy z tym przypisywaniem książkom jakiejś magicznej mocy uzyskiwania mądrości.


@fafikozoom: Książki mają moc "uzyskiwania" (chyba dawania, ale co ja tam mogę wiedzieć, ja tylko czytam książki) mądrości, choć nie tkwi w tym żadna magia. Jeśli weźmie się jakiś nośnik informacji i się z nim zapozna, to istnieje niezerowa szansa, że się nabędzie część wiedzy zawartej na nośniku. To jest taka sama magia jak jedzenie mrówek z mrowiska przy
  • Odpowiedz
  • 3
Wychodzi na to że jestem pedałem w rurkach bo lubię w cieple dni wyjść na ławkę do parku czy nad rzekę by poczytać książkę.
Codziennie czegoś nowego można się nauczyć
  • Odpowiedz
tu raczej chodzi o absurd pytania, czytać można wszędzie, idę - patrzę, ławka, no i czytam. A z pytania wnioskuję, że autor chce się dowiedzieć, gdzie zbierają się grupy ludzi i lansują umiejętnością czytania.


@parlament: Być może o to chodziło -- a może nie. W każdym razie nie ma w tej wypowiedzi nic takiego, co uprawniałoby do p-----------a tej sebiksowej psychoanalizy.
Wybacz, ale już naprawdę wolę ludzi, którzy lansują się
  • Odpowiedz
@Batoon: Sam się spinasz jak ten Sebix teraz. Mi chodziło o to, że "czytać można wszędzie", więc odpowiedź i tak jest grzeczna imo. A jeśli nie chodziło o to, gdzie można czytać, to chodziło o to, gdzie można czytać, żeby wstawić na instagrama.
  • Odpowiedz
  • 0
Nie rozumiem. Najlepiej czyta mi sie w jakiejs kawiarni. Kawa dobra, cistki tez. Siedze, czytam i ide do domu.
  • Odpowiedz
@ajuto00: Czytanie książek, ok, ale pytanie czy wartościowych książek czy może masowo produkowanej papki dla pseudointelektualistów, którzy nawet nie rozumieją co czytają i nie potrafią krytycznie wyrazić się o zawartości ?

Poza tym, książki które ja czytam wymagają aby co jakiś czas spisać cenne kawałki - i aby je potem porównać i wysnuć wnioski. Na kolanach tego nie będę robić.
  • Odpowiedz
@donpokemon: p---------e, jak ktoś ma ochotę się zrelaksować przy lekturze, to co za problem iść nawet do jakiejś kawiarni, czy to jakiś grzech zamówić coś, poczytac sobie godzinę dwie? Oj wykopki.. A jak w domu studenciaki czy jakieś dziecko i wiecznie halas, to grzechem jest wyjście na zewnątrz się odprężyć czytając książke?
  • Odpowiedz
@ajuto00: Czy książki są jedynym źródłem informacji i wiedzy? Moim zdanie traktowanie książek jako synonim źródła wiedzy to pieśń przeszłości i ta korelacja, którą przedstawiasz przestaje mieć tak duże znaczenie, jakieś 20 lat poparł bym twoją opinię, ale dziś ilość czytanych książek o stanie intelektualnym raczej nie świadczy, biorąc pod uwagę mnogość informacji dostępnych w formie elektronicznej. A chodzi przecież o treść informacji, a nie o formę przekazu. Zaciekawiło mnie
  • Odpowiedz
Polska 2017 rok, czytanie książek w miejscu publicznym: pedalstwo i szpan.


@ajuto00: dokładnie! tak samo uważam że powinni zakazać jedzenia w miejscach publicznych - niech nie myślą bogacze że jak ich stać to mogą się chwalić, korzystania z telefonu - kiedyś były stacjonarne i jakoś każdy sobie radził, czy używania laptopów, od tego k$%wa jest dom! tam jest spokój i cisza!
  • Odpowiedz