Wpis z mikrobloga

@Kuchi: miałem raz tak że przeciągam się w wyrku, mówię sobie że wyspałem się jak nigdy, leże i patrze się w sufit, po 30 sekundach się zrywam obsrany że zaspałem do roboty, zegarek wskazuje godzinę 11, jedyne co mogłem zrobić to zadzwonić do kierownika i powiedzieć że urlop biorę, dobrze że kierownik to spoko ziomek i powiedział że nie muszę i że dniówkę mi wpiszę i najwyżej przyjdę w sobotę
  • Odpowiedz