hehe tak ktoś tam pisze o szkole :D to przypomniało mi się jak chodziłem do szkoły, to każdy wychowawca myślał że nie mam rodziców i wypytywał się moich kolegów, kto mnie wychowywuje xD
Bo generalnie było tak że moi rodzice nie mieli czasu i nie chodzili na wywiadówki ani wezwania xD
więc jak byłem w technikum w klasach 1-4 xD nikt nie widział moich rodziców, w 3 klasie Tech dostałem czerwoną kartkę
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Skoro tyle wnpominek z czasów szkoły w gorących to ja też napiszę o najbardziej patologicznej rzeczy jaką zrobiłem w #podbaza i o tym jak w #gimbaza przestałem chcieć się uczyć.

1. W podbazie była sobie niska nauczycielka świeżo po studiach. Tak niska, że dzieciaki z 6 klas ją przewyższały. Do tego nie chodziła z torebką tylko plecakiem. No niektórzy to ją z uczennicą mylili. Miała ksywkę w budzie
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 12
Mieliście sytuację w której chcecie zawrzeć związek małżeński, ale tylko cywilny, bo nie jesteście wierzący, a wasza rodzina a i owszem, jeszcze jak? Co wtedy? Jak nie ulec presji ale i nie skłócić ze sobą rodziny? Ostatnio o tym myślałam i bardzo się tego boję. Moi rodzice to fanatycy, podejrzewam że rozważaliby zaprzestanie kontaktu ze mną z tego powodu. Mama w ogóle nie przyjmuje do wiadomości czegoś takiego że ja w Boga
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@szzzzzz: Rodzina to mąż i żona, którzy będą żyć ze sobą do końca, a nie kontrolująca matka z ojcem, którzy już z Tobą żyć nie będą. Postaw się, jesteś dorosła. Przegryzą to w końcu, a jak nie i tylko dlatego przestaniesz być ich córką? W ogóle bym nie szanował takiego rodzica, jak nie szanuje mnie. Tak to się robi. I w dupie mam dyplomację.

Sorry za te emocje, ale w-----a
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Nie wyobrażam sobie śmierci, tego braku świadomości, nicości. Przez to wszystko boje się zasypiać. Zawsze zasypiam ze zmęczenia i odwlekam to jak tylko się da. Ciężko funkcjonować ze świadomością, że niedawno komuś podawało się rękę, a teraz ta osoba gnije jedzona przez robaki. Po co to całe życie skoro i tak człowiek kończy w ten sposób? Normalnie to ludzie pewnie po takich przemyśleniach zaczynają doceniać życie i cieszą się
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach