Eisenhower przyjechał z wizytą do Moskwy i rozmawia z Chruszczowem.
- Jak panu podoba się nasza ojczyzna - pyta Chruszczow
- Są biedniejsze kraje, to prawda, ale tylu pijaków to co w ZSRR to nigdzie nie ma!
- W tym waszym Waszyngtonie też na pewno jest ich sporo - odpowiada I sekretarz.
- Proszę do nas przyjechać - mówi Eisenhower - Każdego pijaka na ulicy będzie mógł pan zastrzelić.
Chruszczow zadowolony następnego
W pewnym supermarkecie klient poprosił młodego sprzedawcę o pół główki sałaty. Niestety chłopak zaczął odmawiać. Klient był nieugięty i bardzo napierał, więc sprzedawca poszedł na zaplecze zapytać kierownika.
Przychodzi i mówi:
- Panie kierowniku jakiś palant chce kupić pół główki sałaty.
W tym momencie obejrzał się, a za nim stoi klient i patrzy na niego, więc szybko dodaje:
- A ten miły pan reflektuje na drugie pół główki!
Kierownik się zgodził, ale
Nauczycielka pierwszej klasy miała kłopot z jednym z uczniów
Był bardzo rozkojarzony.
Zapytała:
- Co z tobą chłopcze?
Chłopiec odpowiedział:
- Jestem zbyt mądry dla pierwszej klasy. Moja siostra jest w trzeciej, a ja jestem od niej mądrzejszy. Tego już było za dużo. Zabrała chłopca do dyrektora szkoły i naświetliła sytuację. Dyrektor pomyślał i powiedział do chłopca:
- Przeprowadzę test. Jeżeli nie będziesz w stanie udzielić odpowiedzi na któreś pytanie to wrócisz
Rozmawiają dwa rozowe paski.
A: Mój niebieski przestał pić!
B: O, a jak to się stało?
A: Stary, sprawdzony sposób. Włożyłam zdechłego kota do miski, zalałam go wódką i postawiłam w łazience. Jak to zobaczył, to od tamtej pory nic nie pije.
B: Super! Ja też tak zrobię!

Następnego dnia:

B: Nie pomogło. Wracam z pracbazy, a mój niebieski siedzi pijany nad tą miską, wyżyma tego kota i powtarza: "Jeszcze kropelkę, koteczku".
() #zart #dowcip

Na polowanie wybrało się dwóch kolegów, idą lasem i nagle jeden z nich upada na ziemię i się nie rusza.
Drugi z myślowych w panice wyciąga telefon, i dzwoni po pomoc:

N: proszę panią, kolega upadł i chyba nie żyje
R: proszę Pana, proszę zachować spokój musimy upewnić się czy kolega na pewno nie żyje

(Cisza w słuchawce i po chwili słychać strzał)
Pobierz
źródło: comment_6FtK8aJvZhH2PpxdvvO9kIXi9RgFVtZd.jpg
Tata i mama Jasia mieli iść na kolacje z okazji rocznicy, a Jasio miał zostać sam.
Tata postanowił puścić mu bajki na słuchawkach.
Gdy rodzice wrócili z kolacji tata zobaczył Jasia walącego głową o okrwawioną ścianę i krzyczącego "chcę!".
Tata zakłada słuchawki a tam:
- Chcesz opowiem ci bajeczkę...chcesz opowiem ci bajeczkę...chcesz opowiem ci bajeczkę...
#dowcip #heheszki #humor #zart #kawal #jasiu
Takie male oswiadczenie.

CKE powinno banowac dozywotnio ludzi, ktorzy nie zdaja matury z matmy na co najmniej 100 procent. To jest skandal jesli ktos nie moze rozwiązać tak prostych zadan. Przeciez ten poziom jest wrecz smieszny. Moja corka wiek 5 miesiecy rozwalila wczoraj jedno z zadan z rozszerzonej. Pyknela to w minute w trakcie przewijania.

EDIT. Tak mysle, ze jednak powinno sie do tych ludzi strzelac. Po co wogole to ma żyć?