Jak ludzie postrzegają/ jak wy postrzegacie ludzi, którzy wyjechali do pracy za granicę.

Jak kogoś komu się dobrze żyje i się dorabia za granicą, czy jak kogoś kto wyjechał z Polski, bo tu nie potrafi zarobić porządnie i musi szukać dobrej roboty poza Polską

#emigracja #praca #polska #zagranico
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Hemus: nie uniose, kolo wydaje 200 dolarów na tydzień na dwie osoby, niesamowite co za burżuj - Kulczyk sie chowa, Ja wydaje 200 euro tygodniowo na samego siebie i z tego powodu mam wrzucac filmik na youtube? Jeśli chodzi o jego "panne", ktora nawiasem wygląda jak krzyżowka kruka z człowiekiem to typunio znalazł bratnia dusze widze, oboje na socjalu, oboje w swiecie marzeń. Wozi sie na bogacza a jest najbiedniejszym
  • Odpowiedz
@kate1990:delfiny chcą uciec z morza i ewoluować. a źli ludzie zaciągają je z powrotem do wody. tak walczą z konkurencją jaką mieliby ze stron wyewoluowanych delfinów.

nie wiem czy to powyżej ma sens.
  • Odpowiedz
Jakiś czas temu zdałem sobie nagle sprawę z występującego wśród moich znajomych denerwującego zachowania, i jestem ciekawy czy u Was też tak jest, Mirki. Podejrzewam, że jest na to szansa, bowiem wszyscy moi znajomi, którzy się tego tyczą, pochodzą z zupełnie różnych, że tak powiem, "kręgów" znajomości.

Otóż zauważyłem, że osoby, które naprawdę świetnie znają język angielski z jakiegoś niezrozumiałego dla mnie powodu wplatają pierdyliard niepotrzebnych wstawek z tego języka. I nie mam tu na myśli wplatania jakichś anglojęzycznych słów czy co bardziej popularniejszych zwrotów (typu chociażby "WTF") - nie, chodzi o to że raz na jakiś czas taka osoba zwyczajnie mówi z d--y jakieś zdanie albo część zdania po angielsku. Inb4 masz ból d--y, ale tak po prawdzie - dlaczego, po co? Ot, choćby autentyk z dawna, który jakoś siedzi mi w pamięci: "Czy mógłbyś otworzyć okno? Zaraz się uduszę. Oh, that's a lot better!".

I to się nie tyczy ludzi, którzy np. mieszkali ileś tam czasu za granicą i przeprowadzili się do Polski, mówimy o jak najbardziej polskich Polakach, którzy po prostu nauczyli się angielskiego na bardzo wysokim poziomie.

Jak
  • 36
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Marmite: Mnie czasem szybciej do głowy przychodzi angielski zwrot niż polski. Jeśli jestem w otoczeniu, które mnie zrozumie, to po co mam się powstrzymywać?
  • Odpowiedz
WTF co jest? Chyba już trzeci raz jakaś panna w ciągu miesiąca wysyła postulat do moich jąder. Śmieszniejsze jest to, że mają chłopaków #zagranico albo kierowców (ach ten stalking). Podbijać czy olewać takie tematy? Jedna jest taka 7/10 do tego starsza, ale zaręczona, więc wynikłaby niezła #gownoburza.

#tfwnogf
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Piotrek8383: tu Ci wszyscy powiedzą że "masz r----ć", ale jakby o analogiczną sytuacją pytał różowy pasek to zostałby zaraz zwyzywany od k---w i puszczalskich. Ot, wykopowa logika - a raczej jej brak. Sam decyduj, skoro jesteś dojrzały do seksu to jesteś też dojrzały do podejmowania decyzji i mierzenia się z ich ewentualnymi konsekwencjami.
  • Odpowiedz
Mowię wam Mirki, jeszcze jedna kadencja rządów tych sprzedawczyków, złodzieji i zdrajców a utworzymy taką diasporę że Żydzi to nic w porównaniu do nas, a potem od panowania nad światem będzie nas dzielił mały koroczek. #oswiadczenie #4konserwy #neuropa #zagranico
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

rozwin, prosze


@bezrobotnyksiadz: To co dla jednego bedzie korpo - dla drugiego juz nie.

Jakis czas temu na mirko toczyla sie dyskusja na temat systemu dopestu do hasel w firmie. Napisalem jak to u mnie wyglada i ktos powiedzial 'brzmi jak korpo'. No to sie go zapytalem - jesli masz jakis lepszy pomysl na zarzadzanie dostepem dla firmy z 400 osobami, ktory umozliwi obsluge firm bankowych i baz danych przechowywujacych bardzo wrazliwe dane (rejestr sądowy na przykład) to
  • Odpowiedz
Mireczki drogie, otóż planuje w te wakacje wyjechać z moim #rozowypasek za chlebem na 3 miesiące (studenciaki - to na 3 miesiące tylko - na razie) do UK. Teraz mam problem gdzie szukać pracy. O pośrednikach pracy w PL słyszałem dużo złych opinii, ale przez to że nie mam żadnej rodziny tam to praktycznie jestem na to zdany ;( macie jakieś porady dla człowieka, który chce wyjechać na 3 m-ce
  • 34
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach