Wróciłem po około półtorej roku do yerby i czuje się jak inny człowiek po wypiciu tego. Nieporównywalnie lepiej niż po kawie. Trochę jakbym był na innym levelu świadomości XD wiem jak to brzmi ale serio tak jest. Czy na kogos yerba też tak dobrze działa? Jestem pełny energii, jestem skupiony przez cały dzień, nie jestem spięty (tak jak po wypiciu dużej ilości kawy), mam lepszy humor.
Tutaj podobny post na reddicie:
https://www.reddit.com/r/yerbamate/comments/aj3jrt/this_crap_is_addicting/
Ktoś z was
Tutaj podobny post na reddicie:
https://www.reddit.com/r/yerbamate/comments/aj3jrt/this_crap_is_addicting/
Ktoś z was




































Szukam jakichś nowości do zimowych zapasów. Mam trzy kierunki poszukiwań:
1. Coś pobudzającego o mocy działania gdzieś pomiędzy Rosamonte, która działa na mnie zdecydowanie łagodnie oraz Pajarito, które dawało kopa. Coś trochę mocniejszego niż Taragui Maracuya. Taragui Energia? Taragui Sin Palo? Coś innego? Będę wdzięczny za podpowiedź w co uderzyć w pierwszej kolejności, żeby nie było wtopy.
2.