#kolizja #motoryzacja #samochody #wypadek #prawo

Pytanie czysto teoretyczne.

Przeczytałem ostatnio spis jakiegoś prawnika, że nie wzywając policji do kolizji możemy mieć duży problem z uzyskaniem odszkodowania od sprawcy. Nawet jeśli podpiszemy wszystkie papierki, kto jest sprawcą etc...

Ktoś wie coś więcej na ten temat? Czy to mogłaby być prawda, że jak nie było policji to ubezpieczyciel może nas spławić?
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 4
@Chicane: zasada jest prosta:
1. Ty jesteś winny kolizji - robisz wszystko żeby policji nie wezwać
2. Ty nie jesteś winny kolizji - wzywasz policję choćby nie wiem co
  • Odpowiedz
@Chicane: Ja miałem dzwona nie ze swojej winy na motocyklu, nie wzywałem policji i to był błąd bo ubezpieczalnia doszukała się mojej współwiny (babka wjechała na mój pas nie patrząc w lusterko i zaliczyłem glebe). Sprawa w sądzie ciągneła się prawie 5 lat, ale w końcu udało się wygrać. Następnym razem wzywam psy choćbym miał czekać 3h.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Argonzz: Braki ludzi. Policja w Polsce jest wbrew pozorom dość małą formacją jak na potrzeby i ilość mieszkańców. Dla porównania wystarczy posłużyć się naszymi sąsiadami z Czech. Mając 10 milionów mieszkańców mają 40 tysięcy policjantów. My, mając mieszkańców 4x tyle, policję mamy zaledwie 2,5 razy większą. Proporcje są dość jasne i przejrzyste, nie?

A druga strona medalu to sam fakt kierowania służbą w tym kraju. W każdej komendzie setki nikomu
  • Odpowiedz
@Klozapina: Nie. W pierwszej chwili cieszyłbym się, że nic mi nie jest (gdyby nie było), a w drugiej organizował ratunek, w czym twoje i innych różowych krzyki by mi przeszkadzały.


@Hangry: tak, tak. I lasery, nie zapominaj o laserach.
  • Odpowiedz
@lexico: to jest raczej dowód na to że w maseczce mózg jest niedotleniony i ludzie przez swoje niedotlenione zachowania stwarzają większe zagrożenie niż cokolwiek innego, ile było przypadków w 2020 roku, że japoński pociąg spóźnił się minutę? to jest właśnie efekt niedotlenienia, ja sobie w pracy nie pozwalałem sobie nosić maseczki dłużej niż 10 minut.
  • Odpowiedz
@miszczu90: źródło: chłopski rozum.

Tobie najwyraźniej wszedł efekt placebo rzekomego niedotlenienia i stąd ten wysryw. W ramach ćwiczenia twojego niedotlenionego mózgu poszukaj w internecie badań na ten temat
  • Odpowiedz
@MrFisherman: Dość niedawno podbiegły do mnie dwa psy: pitbull i jakiś drugi bliżej nieokreślona rasa (przynajmniej według mnie). Ten drugi był dość agresywny bo szczekał i miałem wrażenie że tylko czekał na okazję żeby capnąć za kostkę. Na szczęście pitbull mimo że też przybiegł to jednak nie wydawał się być zainteresowany pogryzieniem mnie. Za chwilę przyszła właścicielka obu psów - w ogóle ją to nie ruszało co się stało. Dla
  • Odpowiedz
@CrystalDizzy: większość w internecienon stop trafia na tych "szybkich i wściekłych, natomiast ja jakoś nie mogę ( ͡° ͜ʖ ͡°) bo może jestem jednym z nich i nie odczuwam z ich strony negatywnych skutków. Po prostu z nimi mi się dobrze współpracuje na drodze. Za to z zawalidrogami (istna plaga!) Już nie. O ile to teren niezabudowany i nie ma nadmiernego ruchu-wyprzedzam i lecę dalej, tak
  • Odpowiedz