@herbatananoc: znajomi bardzo polecali, ale z innego powodu. mając projekt dużo łatwiej było znaleźć wykonawcę i ogólnie dużo mniej wziął, bo NIE MUSIAŁ MYŚLEĆ nad tym gdzie i jak ma przyciąć płytkę, tylko wszystko już miał w projekcie xD
  • Odpowiedz
Nie to, ze odradzam, oszczędza to sporo czasu, ale nie zwalnia od myślenia ;)


@ms86: o to to, wszystko trzeba weryfikować pod względem ergonomii bo większość projektantów o tym pojęcia nie ma. Ja miałem to szczęście, że trafiłem na projektantkę z doświadczeniem inżynierskim, więc nie miałem żadnych fakapów przy realizacji w stylu: "panie to się nie da tak". Ekipa jak łazienkę robiła, to zadzwonili się zapytać cokolwiek zero razy. A
  • Odpowiedz
#wnetrza

Mirki kto z was ma piekarnik kolo lodowki w zabudowie? nie psuje sie to ? piekarnik nie nagrzewa za mocno plyt meblowych i lodowki?
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mircy, stoję przed wyborem schodów do chaty, a nie mam z tym kompletnie żadnego doświadczenia. Póki co zdecydowałem się na dywanowe (konstrukcja to prefabrykat betonowy), obłożone dębiną z podstopnicami, do tego cokoliki coby nie brudzić ściany – mam nadzieję, że ma to sens.
Został mi ostatni problem – olejowane czy lakierowane? Podłoga jest z paneli (więc olejowana nie będzie).

Z tego co do tej pory zebrałem:

Olejowane:
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@masujbobra: miałam w swoim życiu przeróżne kolory ścian, ale tak naprawdę tylko biały jest na tyle uniwersalny, że nigdy się nie znudzi i do wszystkiego, albo ewentualnie do większości pasuje.
  • Odpowiedz
konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@masujbobra: miałam szare i grafitowe ściany, w sumie też spoko, ale jednak dosyć ciemno. Natomiast kolor sam w sobie nie męczy oka i da się tak mieszkać dosyć długo bez "znudzenia".
  • Odpowiedz
  • 1
Ej. Jakbyście mieli sobie kupić obraz na ścianę, to co by na nim było namalowane? Mam podobrazia i farby, nie mam hajsu. Co się sprzeda? Pepe? Śmieszny kotek?
#pytanie #malarstwo #wnetrza
  • 20
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@xaliemorph: hola hola, w jakiej Polsce ty żyjesz? U mnie na mieszkaniu jest po skandynawsku, a mieszkam w Polsce ( ͡º ͜ʖ͡º)

To że jakiś wujek Mietek ma jeden bieda-zyrandol w salonie, to nie znaczy że cała Polska też
  • Odpowiedz
Jak chcesz zostać przy białej, ale tak nie do końca, to polecam Beckers - Sailboat - taka mocno złamana biel. No i te farby bardzo ładnie kryją.
  • Odpowiedz
#budujzwykopem #wnetrza #dom

Czy jest jakieś rozwiązanie do łazienki w stylu suszarki do ciała? Że wychodzę z prysznica i mnie suszy od razu, albo w kabinie takie rozwiazanie od razu? Nienawidze tego momentu wyjścia z kabiny jak jest zimna i wycierania się ręcznikiem.
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@albert011111: ( ͡° ͜ʖ ͡°) „Będziesz miał do portfolio”. Niesamowite, że ta januszeriada nadal kręci się w 2022 roku. Mireczku. Praca to praca, a my nie żyjemy już w komunie, żeby płacić ekstra za wysługę lat.
  • Odpowiedz
Pierwszy obraz jaki sprzedałem do USA i to przez reddit. To był 2019 rok, jeszcze siedziałem na emigracji. Pamiętam, że wtedy nawet nie miałem sprawdzonej drukarni w stanach i stwierdziłem, że yolo zamawiając z pierwszej lepszej znalezionej w googlach i najwyżej zwróciłbym pieniądze. Ale klient był zadowolony i później poszło z górki. Obecnie USA są na drugim miejscu pod względem ilości sprzedanych moich obrazów (pierwsza jest Polska). TU wincyj.
#krabonszcz
Nikas - Pierwszy obraz jaki sprzedałem do USA i to przez reddit. To był 2019 rok, jes...

źródło: comment_16433714379TcxLe28GMSyRKPnAgGNpG.jpg

Pobierz
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 4
@Nikas: kto i po co kupuje takie badziewie? Ostatnia rzeczą jaką bym chciał sobie powiesić w mieszkaniu to obraz, a tu ktoś za to płaci? (I to jeszcze pieniądze? xD)
  • Odpowiedz
@Nikas: A ja się powtórzę. Ostatnio dużo mówiłeś o kryzysie twórczości. Sugerowano, całkiem słusznie, aby odejść choć na jakiś czas od tego stylu, sam się zgadzałeś. A wychodzi, że nadal w tym tkwisz, bo tak można zarobić pieniążki, a i jakoś ogromnie wymagające to nie jest, wybacza błędy i jest po prostu dla ciebie wygodne.

Nie chcę być tutaj defetystą, bo ogólnie lubię ten rodzaj prac (jednoznacznie kojarzy mi się
  • Odpowiedz