Mireczki, życzenia ode mnie:

Dla katolików, wierzących mniej lub bardziej: Żebyście sobie uświadomili, jak to jest wycierpieć najgorsze męczarnie, jak można sobie wyobrazić i to dobrowolnie - za kogoś, kto was bije, poniża, obraża, gnębi, wyśmiewa... A teraz pomyślcie, że to my jesteśmy takimi gnojami i to za nas ktoś umarł. Na szczęście już powstał i to jest jeszcze ważniejsze.( ͡° ͜ʖ ͡°)

Dla ateistów: Żebyście sobie uświadomili,
źródło: comment_lmRhPfDsHocoMq5ziDhdH4lqxUufGOIi.jpg
@karolzzr: Przez 20-30 lat, zgoda. Ale przy obecnym trendzie rozwoju świata i gospodarki. Ale w ciągu kilku lat świat potrafi się bardzo zmienić, a wtedy nie przewidzisz już tak łatwo. Poza tym lepiej myśleć teraz, a nie jak już będzie za późno. Zmiany, nad którymi pracuje się dłużej - ewolucyjnie, a nie rewolucyjnie - są trwalsze.
#oswiadczenie #swieta #gimboateizm #wielkanoc

Nie obchodzę świat w aspekcie duchowym, religia i cała ta otoczka z zmartwychwstanie- no po prostu nie wierzę. Ale wielkanoc to nie tylko religia, dla mnie to bardziej wydarzenie kulturowe. Lubie tą całą otoczkę związaną z przygotowaniami do świąt, potem #!$%@? całego tego żarcia. Sałatki, żurek to jest to. I do czego zmierzam cały ten #gimboateizm #!$%@? mnie jak. W każde święta mamy wysyp debili którzy na przekór
@motyw: Nie spotykam się z znajomymi z rodziną jak w jak w każde święta. Pośmiejemy się ktoś się z kimś pokłóci i w wtorek powrót do rzeczywistości.
@Ama-gi: żeby była rozmowa, obie strony muszą być chętne. Problem polega na tym, że "masz iść i już", bez dyskusji. A i tak usłyszysz, że Cię szatan opętał, że kiedyś byłeś mały to chodziłeś, a teraz nic Cię nie obchodzi itp. itd.
Dostałam w tym roku jedne, jedyne życzenia świąteczne smsem. Od kobiety, która uczyła mnie kolejno plastyki, sztuki i historii sztuki w podstawówce, gimnazjum i liceum. Można powiedzieć, że się przyjaźnimy. Dzwonimy do siebie regularnie, dzielimy się wrażeniami z koncertów, wystaw, lektur i opowiadamy sobie, co się prywatnie dzieje. Pani Profesor jest ode mnie trzy razy starsza i opowiada mi, jak się zdenerwowała na męża (grafik, wykładowca), bo znowu popsuł komputer. Albo jakie