Ta żarówka jest z rtęcią w stanie gazowym, tak czy nie? Widzicie te ciemniejsze miejsca? Tym się różni od świecącej żarówki. Nie działa prawdopodobnie z powodu zabawy poduszkami dzieciaków z mojej rodziny. Nie widać żadnych pęknieć itd. Wytłumaczy mi ktoś co jest w środku takiej żarówki i dlaczego te 2 miejsca są ciemniejsze?
#pytanie #wielkanoc #niewiemjakotagowac
źródło: comment_yXQDRMts08rgFN8hkM5GAEDlHBLMZHX7.jpg
Przyjeżdżam na święta do Ojca po to żeby siedzieć cały dzień przed TV, klikać odśwież w przeglądarce, spać i jeść. Ciągle, masz jedz, ugotowałem dużo, dobre. Nie chcę już, wiem że się starałeś! Jedzenie jest pyszne, ale zrozum że już nie chcę. Nie mogę. Jutro to samo z tym że na chwilę wpadnie rodzeństwo z rodzinami. Pogadają o polityce, zawsze to samo...
Wychodzę czasami w czasie takich dni na piwo ze starymi
Czy ktoś jest mi w stanie wytłumaczyć skąd ten hejt na ateizm itp? Przecież każdy robi to co uważa i nikt nie powinien srać ogniem. Ja np. nie mam nic do ludzi którzy obchodzą święta itd. nawet im troszkę zazdroszczę, bo chciałabym powrócić do "wiary", ale wszystkie analizy prowadzą mnie do agnostyzmu. I nie jestem jakąś gimboateistką. Trzymam się tego od kilku dobrych lat. Np. #swieta w grudniu obchodziłam dla mamy, bo
18+

Zawiera treści 18+

Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.

Jajek nie można,
szynki nie można,
takoż nie można
szaszłyka z rożna.

Indyk - katafalk,
kura - agonia,
piwo - gaffa,
morderstwo - koniak.

Mięso cielęce
ani pół deka,
chrzanik - noc w męce,
chyba do lekarstw.

Sosy - satyra,
kabul - testament,
zupy - cholera,
zamęt i lament.

Kawa - dyspepsja,
wizje niedobre,
rum - epilepsja,
cygaro - obłęd.

Ani fistaszków,
ani pistacji,
wszystko prowadzi
do prostracji.

Torciki - zgaga,
mazurki
Święta u Kimby.

Mirki, niedawno wróciłem ze "śniadania wielkanocnego" u dziadków. Nie, nie dlatego że mieszkają daleko, nie zgubiliśmy się też po drodze. Po prostu tyle to trwało, a i zaczęło się o typowej przecież godzinie dla śniadań, czyli o 13:00. Wieczerza wigilijna zaczyna się u nas 16:00, czekam, aż się przetną, bo już coraz bliżej...

No ale ja nie o tym. Zasadniczo średnio co pół roku wygląda to u mnie tak
@miesozerna: skąd jesteś? bo co rejon to inaczej. u mnie żurek jest bardziej kwaśny, intensywniejszy w smaku. podaje się go z kiełbasą i jajkiem lub ziemniakami. barszcz biały łagodniejszy w smaku, gęstszy, podawany najczęściej z makaronem. ale co dom to inaczej. google>żurek barszcz biały i poczytaj. osobiście wolę żurek, później zalewajkę i dopiero barszcz. ale wszystkie trzy są zajebiste:)