@Jakis_Leszek: Nie bałem się. Było to calkowicie pozbawione optymizmu przeżycie. Tj. Nie bylo we mnie tego ducha marzyciela. Nie było we mnie radosci zycia. Nie tyle czułem pesymizm, co nic nie czułem za bardzo. Jedynie chaos, pustkę i "zwyklosc". A na co dzień jestem bardzo optymistyczną osobą. Nawet jesli natrafiam na przeszkodę, to nic sobie z niej nie robię, bo wiem, ze bedzie dobrze. Obecnie napędzają mnie plany swietlanej przyszłości.
  • Odpowiedz
@solutio7: Nie. Na podstawie moich doświadczeń, ja WIEM, że on istnieje. Tak jak wiem, że istnieje wiatr, bo odczuwam jego powiew. Tak jak wiem, że istnieje tlen, bo mogę go zbadać za pomocą odpowiednich narzędzi (a przy jego braku umieram) oraz tak jak wiem, że istnieje coś takiego jak smak, zapach czy dźwięk, bo za pomocą odpowiednich zmysłów odczuwam ich istnienie.

Ktoś może powiedzieć, że smak czy zapach to halucynacje,
  • Odpowiedz
@Zapaczony jakiś czas temu trafiłem na ten kanał przy okazji mojego zainteresowania Astronomia. Co by nie mówić o tym czy innych filmikach o Bogu, wierze katolickiej i ogólnie o wiarach, gość podchodzi do swojej pracy wbrew pozorom subiektywnie i pokazuje i omawia fakty z Biblii, a nie to co faktycznie o niej myślimy. Polecam ten kanał każdemu, który chce podjeść do tematu wiary z boku, subiektywnie.
Co do filmiku jeszcze nie
  • Odpowiedz
Pytanie do osób wierzących. Czy zastanawialiście się (albo jak często to robicie) dlaczego właściwie wierzycie? Większość osób została ochrzczona w pierwszych miesiącach życia, wychowana w większym lub mniejszym stopniu w wierze i kulturze katolickiej. Ale czy to jest wystarczający powód, żeby być wierzącym? Wiara i kościół jednak dość mocno determinują życie, światopogląd, podejście do tematów etycznych i wiele innych kwestii. Uważacie, że gdybyście się urodzili w innym kręgu kulturowym i zostali wychowani
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Cinkito: Generalnie tak, ciężar dowodu leży po stronie twierdzącego coś, a więc osoby wierzącej. Ale pomijając - kiedyś bardzo mocno wierzyłem. Ale właśnie nie dawały spokoju mi pytania (które sam sobie zadawałem) że co z moją wiarą w chrześcijańskiego boga, jeśli urodziłbym się np w Indiach. Co jeśli urodziłbym się nawet w Polsce, ale w rodzinie która wierzy w innego boga. Wtedy ateizm dla mnie nie istniał jak coś. Zupełnie
  • Odpowiedz
@Cinkito:

Czy zastanawialiście się (albo jak często to robicie) dlaczego właściwie wierzycie?


Tak. Po prostu jak sobie zważę argumenty za i przeciw, to jednak przeważają te za. Do tego jestem zwolennikiem koncepcji "homo religiosus" i uważam, że religijność leży w naturze
  • Odpowiedz
  • 162
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 61
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@bizonsky: w naszym prawie nie są sektą, tylko zarejestrowanym związkiem wyznaniowym. Jeżeli Ci to przeszkadza, to zgłaszaj do urzędu miasta, tylko tyle możesz zrobić ¯\_(ツ)_/¯
  • Odpowiedz
@mondrymiszcz: bo jak się za nich wezmą, to będzie oburzenie. Większość ludzi uważa, że to nieszkodliwe osóbki, które może i mają sprany mózg, ale przecież nic takiego nie robią. Zresztą proszę Cię, dużo ludzi myśli, że im ktoś za to stanie i łażenie płaci, bo nikomu zdrowemu na umyśle nie przychodzi do głowy, że ktoś może to robić za darmo xD więc nic dziwnego, że ludzie w sytuacji zakazu działalności
  • Odpowiedz
Za mniej niz 2 godziny mam obrone. Dobrze, że zdalnie jest.
Położę swojego misia na skraju łóżka na kocyku obok mnie, będzie wspierał mnie mentalnie. On sie zawsze uśmiecha do mnie. Jedni wolą klepać różańce czy jakieś zdrowaśki i prosić o cuda. Mi nigdy wiara za dzieciaka nic nie dala, bardziej uwierze w misia, mojego jedynego przyjaciela i jego wsparcie. Przynajmniej mam pewność, że on istnieje.
#studbaza #rozowepaski
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach