Myślcie, co chcecie, ale zauważcie, jaka nasza religia jest spoko. Kobity do kościoła chodzą sobie o------e jak szczur na otwarcie kanału, a na procesję na Boże Ciało to już w ogóle miniówy i dekolty bo hehe ciepło.

Ksiądz przychodzi do domu w styczniu, tylko jak go zaprosisz. Miło sobie rozmawiacie przy herbatce, koperta również nie jest obowiązkowa. Dajesz jak chcesz. Jak nie chcesz lub nie masz, to nie dajesz, proste.

Nawet za późnej komuny,
  • 64
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@smutny_kojot: Jakby czytali biblię i stosowali się do wszystkiego co by tam było napisane to już by nie była spoko. U nas na szczęście po przeczytaniu biblii się zazwyczaj zostaje ateistą.
  • Odpowiedz
@seventh_gate: a to my w takim samym wieku wpadliśmy na ateizm. :D O sobie myślę, że zamiast emocjonalnie, to wystarczyło podejść metodycznie i sięgnąć do podstaw - żałuję, że tego nie zrobiłam, bo z podstaw wynika cała reszta - m.in., że ateizm to ślepa uliczka na każdym polu.
  • Odpowiedz
Jurodiwy wyzwala demoniczno-anielskie moce obcości, które nigdy nie działają wedle reguł po ludzku stanowionych i nie trzymają się granic wykreślanych przez mierniczych „tutejszości”. Niechybnie jednak urągając w ten sposób temu światu sami wystawiają się na urągowisko. Bezcielesność łatwo pozbawić przywileju nietykalności, szczególnie, gdy jest „udawana”, a więc wystawiona na pokaz. Podobnie efektywna okazuje się nieskrępowana bluźnierczość — objawiająca także na zasadzie „świętości à rebours” wyjątkową poufałość jurodiwego ze sferą eksplozywnego sacrum —
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@seventh_gate: jeszcze nie czytałam, ale mam zakolejkowane do przeczytania:

"Śladami Wielkiego Lekarza" - Książka ta bezpośrednio porusza problem osób, które są ofiarami nałogów i pragną lepszego życia, lecz brakuje im odwagi i zdecydowania, aby zerwać z siłą przyzwyczajenia i wyrzeczeniami. Publikacja ta ukazuje Chrystusa jako źródło uzdrowienia i uczy, że prawdziwa służba polega na docieraniu do ludzi tam, gdzie się znajdują, bez względu na ich stan, aby nieść im ratunek
  • Odpowiedz
Ku pokrzepieniu na wielki post.

Chrystus jest fundamentem, który daje zbawienie, ale to człowiek z uczynków buduje swój dom, który będzie wypróbowany ogniem oczyszczającym. Dlatego każdy czyn musi być wykonywany z bojaźnią, bo od niego zależy nagroda po zmartwychwstaniu.
Z drżeniem zabiegajmy o zbawienie i opierajmy się grzechowi aż do krwi. (Hbr 12, 4; Flp 2, 12)

1Kor 3, 11-15 BP "Nikt bowiem nie może położyć innego fundamentu, oprócz tego, który już został położony,
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
no chyba nie ma nagrody bez spełnienia warunków


@kocha_to_poczeka: Trzeba przemienić serce mocą Boga i wierzyć w Ewangelię (Mk 1, 15). To chyba niewiele, za to co możemy zyskać i jak bardzo się wzbogacić?

Ap 3, 18 BP "Radzę ci kupić u mnie złota w ogniu oczyszczonego, abyś się wzbogacił, i białe szaty, abyś się odział, i aby nie widziano twojej haniebnej nagości, i balsamu do namaszczenia twoich oczu, abyś
  • Odpowiedz
Ale to mnie denerwuje, gdy chrześcijanie mówią o tej opiece i miłości bożej podczas gdy widzę jaka krzywda dzieje się moim bliskim. Brat w stanie pół wegetacji prosi o odłączenie od respiratora czy jak tam to ustrojstwo się nazywa, bo nie może znieść cierpienia, a pielęgniarka mu mówi, że by się nie martwił bo jezus jest przy nim

#katolicyzm #chrzescijanstwo #biblia #kosciol #religia
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

chrześcijanie mówią to co akurat jest im w danej chwili na rękę


@pawel89273: To jest argument, który można zastosować do każdego człowieka, więc chyba zgodzisz się, że mało wnosi do dyskusji. Krytykując czyjeś poglądy warto je najpierw poznać na tyle, aby dyskutować rzeczywiście z nimi, a nie ze stworzonym przez siebie chochołem.

Każdy kto regularnie chodzi do kościoła nie raz słyszał homilie o bozi, który nigdy nie zostawia człowieka na
  • Odpowiedz