Mężczyźni śmieją się z kobiet, że żadna promocja/obniżka/wyprzedaż nie umknie naszej uwadze. A ja uważam, że to nasza ogromna zaleta. Znamy dokładnie daty wyprzedaży ciuchów posezonowych, wiemy w którym sklepie jest tańszy cukier oraz kiedy nie warto kupować tego super-nowoczesnego-ultra-dobrego-pilota do telewizora. Mężczyźni tego nie wiedzą. Wybaczcie.
Więc kiedy przeglądam oferty marketów i zastanawiam się na czym by tu oszczędzić, jakiś samiec alfa właśnie nadrabia braki testosteronu wybierając się na Black Friday.
@Madzigold: Ale ciąża trwa ~ 9 m-cy (czy lepiej 40 tygodni) od ostatniej miesiączki. Od owulacji troszkę mniej (o ok. 2 tygodnie, co daje średnio 268 dni) Więc jak coś było 14.II i było "skutecznie", to raczej dziecko już sie urodziło. Tak mówi statystyka.
Ale zmienność jest bardzo duża, więc pewnie część tych dzieci rodzi się dziś, jednak "górka" już była kilka dni temu.
Są ludzie, którzy strasznie narzekają na np. Walentynki, ze bezsensowne, komercyjne święto, że kochać się powinno cały rok, a nie tylko przez jeden dzień. Ale spójrzcie jak my żyjemy. Nawet jak ktoś sie bardzo stara i ma duże poszanowanie dla rodziny, relacji z bliskimi, to czasem wpada w wir codziennosci.
Wydaje mi się, że wielu ludzi zwyczajnie potrzebuje tego typu świąt, aby móc się na troche zatrzymać, docenić drugiego czlowieka. Jak dzis.
@djmatthaeus: myśle, że powodem jest wymierająca tradycja Nocy Kupały (ani ja ani wielu z moich znajomych nie swietuje tego, moja rodzina najblizsza tez nie), a walentynki po prostu są znane.
Jednak czy ważne są pobudki jeśli wynikaja z nich dobre i szczere rzeczy?

Bo absolutnie nie mowie tu o czyms na pokaz