Mniej godzin, ta sama pensja. Urzędy bronią udziału w eksperymencie rządu

Mniej godzin, ta sama pensja - rządowy pilotaż skróconego tygodnia pracy znalazł się w ogniu krytyki, kiedy okazało się, że skorzystają z niego nie tylko prywatne firmy, ale też w dużej mierze urzędy.

- #
- #
- #
- 158
- Odpowiedz






Komentarze (158)
najlepsze
To jest po prostu syństwo na jakie nie zasługujemy.
@funkmess: Tylko dlatego ja muszę pracować więcej za mniej pieniędzy by urzędnicy utrzymywani z płaconych przeze mnie podatków mogli jeszcze bardziej się obijać?
A c--j, zapomniałem że kanapowi komuniści "myślą", że pieniądze spadają z nieba albo innego jupitera czy jowisza xD
przecież to oczywiste że żeby pokazać że sektor prywatny nie straci nic na wprowadzeniu 4 dniowego dnia pracy do pilotażowego programu bierzesz w większości urzędy xD
no i oczywiście nikt na tym nic nie traci finansowo więc dodatkowo podmiotom (czyli w większości urzędom) biorącym udział w tym cyrku płacisz hajs który ma rekompensować straty xD
W skrócie - pracujący w Polsce pracują więcej, bo mamy większy odsetek niepracujących (nie mylić z bezrobotnymi), a ktoś ich musi utrzymywać. Teza o większym
Jest to niezgodne z prawem. Za nadgodziny urzędnikowi można płacić tylko 100%. Najczęściej w ogóle się nie płaci, tylko są godziny do wybrania, które przepadają, bo nie ma kiedy ich wybrać. Dlatego urzędnicy mają wywalone na nadgodziny.
@Sikor12: Robić? czy robić coś z sensem? bo to zasadniczo niedoceniana różnica ;)
// edit: darmozjadów z urzędów zapraszam do minusowania, może
A są zawody gdzie faktycznie spalasz kalorie ruszając neuronami i tam czy pijesz 8 kaw czy jedziesz na kokainie nie wyrobisz bo jakość twojej pracy spadnie. 4h to maks "pracy głębokiej" jakie człowiek potrafi z siebie wykrzesać, czasem drzemka da dodatkowe trochę, ale to w
@MajaEris: To zależy. Na swoim przykładzie - mam dni, gdzie po 2-3 godzinach siedzenia przed komputerem po prostu odlatuję i produktywność wynosi zero,
@dobry-informatyg: Bo to głupi pomysł. Tylko idiota może wierzyć, że jeśli ktoś coś robi w 5 dni to zrobi to samo w 4 dni i będzie można mu zapłacić tyle samo :D To może zadziała w jakimś procencie firm, w większości nie bo pewnych rzeczy się nie przeskoczy. Jeszcze rozumiem, gdyby to miało miejsce w jakiejś rozwiniętej gospodarce, ale nie w Polsce gdzie nie ma innowacji i
@dobry-informatyg: tak co to za kraje ?