Macie tak czasem, że chcecie dobrze, a wychodzi, że lepiej, abyście się zamknęli? ( ͡° ʖ̯ ͡°) #informatykmops

Przychodzi serwisant z zewnętrznej firmy, bo wezwany już kolejny raz do naprawy w ramach gwarancji. Było to lato, jakieś ćwierćmilionzyliarda celcjuszy na plus, poci się, biega, mija godzina, dwie, trzy i zaczyna mi się robić szkoda faceta - z pewnością jeszcze ze 2-3 razy zostanie wezwany w tym miesiącu i
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 50
@Niewierny_Mops: Chciałeś dobrze, a wyszło jak zwykle ( ͡° ͜ʖ ͡°) Już kiedyś wspominałem, że gadam z babką ze sklepu monopolowego niedaleko mojej pracy, ona pyta mnie jak się syn chowa to mówię, że dobrze. Zerkam na nią i widzę brzuszek już spory to pytam "A pani pociecha, kiedy na świat przychodzi?". Popatrzyła jak na ostatniego s--------a... Oczywiście nie była w ciąży -_- Też nie odpowiada
  • Odpowiedz
Zaświadczenie o niekaralności podmiotu powierzającego wykonywanie pracy na terytorium RP


Podmiot powierzający, w przypadku umowy o pracę, to oczywiście pracowadca.
Pani z DUW twierdzi, że chodzi o pracownika i nie da się jej uświadomić, że nie zna języka...

Mam rację?
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

podmiotu powierzającego wykonywanie pracy na terytorium RP


@urotsukidoji:
Zawsze można dać do przeczytania ustawę (o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy):
w art. 2 ust. 1 można znaleźć słownik wyrażeń
  • Odpowiedz
Kup se większe mieszkanie. Na kredyt. Po sprzedaży starego lokum. Cena nowego wyższa od ceny starego o jakieś 100K. Napisz 4 lata temu oświadczenie w skarbówce, że środki ze sprzedaży starego mieszkania przeznaczysz na własne cele mieszkaniowe. No i przeznaczasz, ale większość nowego mieszkania kredytujesz, co by mieć na spłatę różnych zobowiązań i jakieś wykończenie. I teraz, niedaleko do przedawnienia sprawy otrzymujesz wesołe pisemko z us. Sprawdzają cię. Myślisz, spoko, przecież kupiłem
  • 23
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Poniedziałek, godzina ~6:00, cudowny sierpniowy poranek.

Przychodzę do pracy wyjątkowo wcześnie, ponieważ i tak z bliżej nieznanych mi przyczyn, wstałem o godzinie 4 wyprzedzając Pana Budzika. Wchodzę do pokoju, włączam komputer, odpalam czajnik na poranną kawusię, szybki przegląd serwerowni, czy się nic nie pali i siadam. Nagle mi coś chrupło pod dupą. Podnoszę się i zaczynam obmacywać poślady co mi mogło tak pęknąć, jajka by mi się raczej tak nie wywinęły, a i
  • 31
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach