Piszę tego posta dla wszystkich osób zarejestrowanych jako bezrobotni w urzędach pracy, żebyście tez wiedzieli jak wygląda praca urzędników od "kuchni" i żebyście nie denerwowali się bez ważnego powodu na ludzi pracujących tam
(ludzi, tak, bo to są ludzie z własnymi rodzinami, marzeniami i uczuciami, serio)
(ostatnio pracuje w urzedzie pracy, i to na pierwszej linii frontu, że tak to się ładnie wyrażę)


















Wejścia na pół piętra do skrzynek pocztowych liczyłem jako 0,5 piętra, reszta normalnie. Wiadomo, że niektóre budynki mają więcej schodów na piętro inne mniej, aczkolwiek 2 schodki nie robią zbytniej różnicy. Wjazdów windą nie liczyłem.
Poniedziałek -44,5
Wtorek - 20,5
źródło: comment_lx3Sm1ZmjNqYy5by9RsQRMV5Cu0QPLMe.jpg
PobierzJa kiedys liczylem ile razy dziennie mowie Dzien Dobry bedac w pracy :) wyszlo mi cos okolo 300 razy :)
A moze akcja #pieszyrownik?