Mirki. Chciałem sie z wami podzielić dzisiejszą historią z mojej #pracbaza otóż jestem załadowcą tirów na magazynie pewnej sieci sklepów w #dania. Kilka tygodni temu na załadunek przyjechał kierowca z #rosja. Nie ukrywam kierowcy z tego kraju są najmniej lubianą przeze mnie grupą ale bez silniejszych uprzedzeń. Ów kierowca według systemu miał od nas zabrać 5 palet kiedy jednak podstawił sie pod rampę, okazalo
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@daf38: Jaki sposób patrzenia na świat? Wielokrotnie poswiecałem swoją przerwe by puscic kierowców wczesniej bo mają promy czy po prostu bo zostało mało palet na załadunek, czesto nawet nie zdaja sobie sprawy z tego, ze poswieciłem swoj wolny czas zeby ich załadowac. Robie najlepsze wyniki na magazynie, dostaje na przyuczenie często duzo starszych "duńskich kolegów" Duny potrafią sie smiać ze mnie ze z---------m na swoich przerwach. To był jeden skrajny
  • Odpowiedz
lubię mieć bad tripy, widzę jakiegoś demona k---a, śmierć czy inny twór. I po ułamku sekundy orientuje się że to tylko ta niesamowita substancja w połączeniu z moim mózgiem są w stanie stworzyć coś tak przerażającego i niesamowitego w tym samym czasie. Lubię testować swoje granice, ale nie w sensie ilości która biore ale tego co jestem w stanie wymyślić, ubzdurać. Można to porównać do mojej zabawy jak byłem gówniakiem, kąpałem się
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Jan124 to nie bad trip. Bad trip głównie polega na tym, że wydaje ci się, że minęła wieczność, a tak naprawdę minęło 10min i ten chory obłęd, że to już będzie zawsze. To co ty piszesz to zwykła zabawa fazą
  • Odpowiedz
Człowiek się starzeje albo dorasta.

Dostałem wolne w #pracbaza i zamiast go spożytkować na jakąś wycieczkę, bo dłuższy weekend albo pozmulać przed kompem i łojenie w jakąś grę to właśnie z przyszłym szwagrem ogarniamy ogródek po zimie.

#niewiemjaktootagowac #truestory
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

pozwolę sobie na tłumaczenie dla tych, którzy angielski nie e

któregoś dnia mój dziadek powiedział mi „konto_darmowe pamiętaj, mężczyźni nie umierają, oni uciekają, maja zwyczajnie dość”
to mocno mnie uderzyło

( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 3
Jak mnie k---a triggeruje jak ktoś sobie wchodzi jak kurła król ,i mnie opierdziela, krzyczy na mnie , bądż po prostu mnie budzi,i nie zamknie k---a drzwi. Nie no ja k---a rozumiem jak ktos przychodzi cos mówi , wychodzi i zamyka drzwi . No ale k---a jest 3:31 babcia z alzheimerem mi wchodzi do pokoju zagadywać mnie pierdołami w koncu o 4 se idzie , i nie zamknie kurła drzwi. I to
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie ma to jak kolejne potwierdzenie z rana ze żyjemy w symulacji xD

Siedząc w domu na porannej dwójce nagle przypomniałem sobie piosenkę „jestem maczo, coś tam coś tam lalalala” czy jak jej tam bylo - zacząłem nawet rozkminiac z kiego c---a się to urwało i czemu mam to w głowie siedząc o poranku na tronie, ale włączyło się ot tak pyk i mózg se śpiewa xDxD

Przychodzę do pracy, biorę się za robotę,
chozi - Nie ma to jak kolejne potwierdzenie z rana ze żyjemy w symulacji xD

Siedząc ...

źródło: comment_zkteHcDbJ5SPpxsJ9k1MlBjS5YONEY81.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#heheszki Takie #truestory kolega mi opowiadał....
Wiesz dlaczego nawet w telefonie warto używać trybu incognito?
Bo może tak być, że przyjedzie do firmy ekipa z głównej kwartery z Francji.
Idziecie do baru na obiad, a tam akurat zupa z porów. No i oczywiście nie wiesz jak jest por po angielsku, bo po angielsku się komunikujecie.
Myślisz wpiszę w smartfona - "por ". Bo kolega z Francji, więc też nie musi wiedzieć
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Dzisiaj gadałem ze starszymi Irlandczykami, i jeden mówi, że drugi jest z Tarbert. Na co on, że nie traktują go tam jak swojego, bo jest nowy, przyjezdny. Mieszka tam dopiero od 49 lat (sam ma 69). I rozmowa dalej się toczy, zaczynają dyskutować kiedy już zostaje się "lokalsem". No więc dochodzą do wniosku, że 80 lat to jeszcze za mało, nadal rodzinę X uważają za przyjezdnych. Natomiast Y to już jest na
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@nint: Moim zdaniem powinno się chyba zlikwidować kontakt z dziewczyną/chłopakiem przez telefon, bo z tego więcej nie dogadań i problemów niż warte. Kiedyś nie było. Poznałeś dziewczynę i trzeba było do niej iść/jechać, aby z nią pogadać, a teraz nadmiar kontaktu rozwala mózg i przez to trudniej kogoś sobie znaleźć na stałe.
  • Odpowiedz
Z dwa tygodnie temu wystawiłem pod wiatę śmietnikową kilka worków z ciuchami. Od cholery koszul, marynarki, swetry, z dwa garnitury, kilka płaszczy, kurtek.

Dzisiaj pierwszy raz od dawna poszedłem na dłuższy spacer z uwagi na uraz kolana i po drodze minąłem z 8 meneli ubranych w płaszcze i marynarki. Na początku zastanawiałem się WTF: bezdomny w białym kołnierzyku i marynarce, wystrojony jak Arsene Lupin toczy swój dobrobyt w starym wózku dziecięcym. Albo
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 6
Sytuacja z dnia dzisiejszego.
Czekam grzecznie w poczekalni na swoją kolej do lekarza. Przychodzi chłopak, wchodzi do gabinetu i mówi : u Pana zrobię badania na prawko?
Lekarz : tak, jaka kategoria?
Chłopak: nie wiem.. no na zwyczajny samochód
Lekarz : to będzie kategoria B?
Chłopak : no na samochód, ja nie wiem jaka to kategoria XD
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

wczoraj spędziłem 45 minut robiąc sobie jedzenie do #pracbaza , tylko po to, żeby rano zapomnieć je ze sobą zabrać.
w pracy koło 11 zaczęło już mnie ssać w żołądku, więc postanowiłem wyskoczyć coś zjeść. dookoła miejsca pracy same biurowce i restauracyjki dla bogatych korposzczurów. wbijam do jednej takiej restauracji i patrzę w menu na hehe brunche (breakfast i lunch w jednym biedaki), z bulem serca za 32 zł zamawiam potrawę,
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#gownowpis #truestory #wtf #logikarozowychpaskow
Z takich trochę bardziej popieprzonych rzeczy to znam małżeństwo w którym facet miał chwilę słabości z inną kobietą, gdy już był po ślubie.
Romansik niestety zakończył się wpadką.
Żonka mu wybaczyła, ale co najlepsze to to, że jeszcze zdecydowała się zostać matką chrzestną tego dziecka które jej mąż miał z tą kochanką xD.
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#truestory #kiedystobylo #niechmniektoswypusci
za czasów podstawówki mieliśmy taką zabawę - wyciągaliśmy kulki z długopisów
(tak wiem, zryte trochę... a może nie? robił to ktoś jeszcze???).
Przede wszystkim chodziło o ilość. Można też potem było takie stado kulek położyć na tekturce i zaganiać magnesem, którym ruszało się po drugiej stronie.
Ależ one harcowały!!! ... (ʘʘ)
...taaak...
To chciałem jeszcze powiedzieć, że już sobie
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W tym wpisie poprosze was o najbardziej zenujace i kompromitujace sytuacje w ktore wpakowaly was wasze rozowe, ja zaczynam.

Pewnego razu bylismy w jakiejs tam galerii na zakupach. Po pewnym czasie moim oczom ukazalo sie stanowisko toys for boys, zawsze podchodze poogladac te zajebiste gadzety. Razem z moim rozowym podchodzimy i ogladamy, oo to fajne to zajebiste i wtedy jebs trafilo mnie wspomnienie z czasow gowniaka... Kulki magnetyczne ooooo kurlaaaa jak ja
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@siewca_kawy: Jeżeli to jest najbardziej żenująca sytuacja, w jaką wpakowała cię twoja kobieta, to nie pozwól jej nigdy odejść. ;)

Trzeba było prychnąć ze wzgardą i se kupić te kulki, wtedy jej by się zrobiło głupio.
  • Odpowiedz
@sillygiraffe: nie dalo rady, bylem zamieciony ryj mialem bardziej czerwony niz zycie urbana wiedzialem ze to koniec przestalem myslec chcialem sie tylko oddalic, oczywiscie teraz sie z tego smiejemy ale ja nie zapomnialem
  • Odpowiedz
Dlaczego życie jest takie niesprawiedliwe, że #rozowepaski w #pracbaza mają łatwiej?
Odpowiedzi tu nie będzie, ale jeden przykład, który mnie rozbroił...

W firmie, w której pracuje mój kumpel jest jedna taka, która idealnie nadawałaby się do sklepu budowlanego do działu z pustakami. Taka trochę #korpobitch, która jak w poprzednim zdaniu myśleniem nie grzeszy.
Był wyjazd integracyjny z dyrekcją firmy i ona, zwykły szaraczek z transportu wrócił z wyjazdu
  • 89
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@KornixPL: to było zawsze i zawsze będzie. Z drugiej strony, mógłbym Ci podać przykłady tego, jak taki IT guy może w taki sam sposób wykorzystać swoją przewagę, ale nie będę pisał o tym publicznie, bo znowu się zlecą ratlerki szczekać.
  • Odpowiedz
@KornixPL: Czy anonimowy list do żony szefunia, aby spytała męża czemu wrócił wyjazdu integracyjnego spóźniony, aż o dwa dni, nie byłby lepszym rozwiązaniem? U boku z Karynką. Wydaje mi się, że to mogłoby być bardzo, ale to bardzo ciekawe. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
I nie mówicie "idź do przełożonych" skoro taka akcja przeszła, to widocznie na górze też siedzą ku*wiszony... Byłoby szkoda, gdyby ktoś nabruździł mu
  • Odpowiedz