@AnonimoweMirkoWyznania: no ale przecież jak się chłop nie ożeni, to go żona nie oskubie na rozwodzie. Co prawda można podpisać intercyzę a i tak nie byłoby z czego oskubać kawalera, skoro połowa hajsu idzie na mieszkanie (a nie 1/4 jak w rodzinie z dwoma dochodami). No i pamiętajcie, że jeszcze tylko 10 lat gnicia w piwnicy i będziecie mieć 35-40 lat a to jest tzw. prime time bro! Wtedy mężczyzna
  • Odpowiedz
Gdybym był w takiej sytuacji (jestem ciut młodszy) to bym po prostu o tych bąbelkach gadał, próbował się dowiedzieć czegoś czego wcześniej nie wiedziałem.


@FIGUS97: nie ma nic gorszego niz p---------e o bombelkach w pracy no ale co kto lubi xd
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: moja ojca do grobu prawie wpędziła, ale to chyba jest specyficzny przypadek
W sumie mamy taką nostalgię za dawnymi czasami bez Tindera i innych Sympatii, ale wtedy jak trafiła Ci się toksyczna laska, to na kogo miałeś ją zamienić? Nawet nie wiedziałeś, że ona jest "toksyczna", bo nie było takich czasopism i internetu, męskie serce i fiut ją kochały i byłeś pod jej dyktando.
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: ostatnio wiodę życie samotnika i mam coraz większy dystans do życia, jestem po 30-stce, tak patrzę z boku na to społeczeństwo i nawet mi się nie chce udawać, że podzielam jego wartości, nie chce mi się już angażować społecznie

życie w samotności, na uboczu nie jest złe jak się dobrze urządzisz, niby wypada być już ojcem, ale ja się nie nadaję do tej roli, nie chcę skrzywdzić niewinnego istnienia,
  • Odpowiedz
@elena-mary: Z tym, że to dotyczy tylko mężczyzn. Facet jak jest bogaty, przystojny i dynamiczny to ma łatwo na rynku matrymonialnych, kobieta ma łatwo za samo istnienie i nie musi być ani ładna (spermiarzy i desperatów mnóstwo), ani bogata (nikt od kobiet nie wymaga posiadanie pieniędzy, mieszkania, samochodu, pozycji społecznej, powtarzam NIKT, a od faceta wymaga tego każda), ani przebojowa (to facet jest od podrywania, zdobywania, zapraszania, zabawiania). Nie potrafię
  • Odpowiedz
@DzikiJelonek:
definicja przegrywa kiedyś: Depresja, fobia społeczna, brak znajomych, praca w januszexie.
definicja przegrywa dziś: Mam zajebiste życie pełne znajomych, ale dziś akurat mam zły dzień
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania Z tą pierwszą miłością to mit, jak wszystko co nowe jest wyjątkowe tymbardziej tak silne odczucia, co do sytuacji brata dziadka, to więcej wyobrażenie i chyba idealizacja niż sama miłość. Słyszałem o wielu historiach, gdzie ktoś kogoś kochał latami, czasami większość życia tylko po to, by cały ten obraz runą w jednej chwili, gdy się okazało, że kochało się wytwór wyobraźni, a nie tą osobę
  • Odpowiedz
pszegryw: To ja mam inny problem. Też wieczny handless i kissless, ale moi znajomi o tym wiedzą i wiedzą też, że mi to doskwiera, ale oni się dziwią, dlaczego nie chcę się związać z jedną z kilku lasek, które mi się narzucają. I co mam im powiedzieć? Że nie chcę być z kobietą, która 10 lat temu mną totalnie gardziła, a teraz jak dochodzę do mitycznych 15k miesięcznie to nagle jestem
  • Odpowiedz
OP: @nomenklatura_pospolstwa miałem tindera. 10 par w miesiąc dając każdą w prawo chyba jasno mówi o moich szansach.

@Xenomorph_666 będzie co raz gorzej. Milenialsi są pierwszym straconym pokoleniem jeśli chodzi o związki (mówie o mężczyznach ofc), a za parę lat 30 latkami będą zoomerzy, gdzie już z 1/2 spokojnie nie ma żadnych szans. Za x lat pewnie rządy będą szukać rozwiązań bo doprowadzi to do katastrofy demograficznej.

Ten komentarz
  • Odpowiedz