Wpis z mikrobloga

#anonimowemirkowyznania
https://www.wykop.pl/wpis/60212813/anonimowemirkowyznania-przegralem-przez-myslenie-j/

Odpisuję na to wyznanie, ponieważ mam bardzo podobne doświadczenia. Zawsze byłem pełen dumy. Związki widziałem jedynie jako więzienie, gdzie trzeba rezygnować z własnego jestestwa, aby móc z kimś być.
Trochę też dopełnił to dom. Matka, katoliczka, wiele razy mi mówiąca, że to i owo nigdy przed ślubem. Ojciec, liberalny w tej kwestii, ale znowu wręcz mentalnie januszowaty pod kątem brania życia na klatę, więc w życiu nigdy nie jest za łatwo. Tak więc po prostu zamknąłem się na uczucia. I nie ukrywam, wychodziło mi to bez problemu przez lwią część dekady dwudziestki. Ze względu na to, że w domu istniała zawsze filozofia obowiązków, powinności, w moich oczach związek jawił się jako cuckoldzki koszmar.
Co śmieszne, kilka razy miałem szansę, bo inicjatywy wyszły od drugiej strony. Ale ja wtedy: hardy, stroniący, wręcz bojący się związków jak diabeł wody święconej natychmiast spławiałem. Wtedy było to dla mnie wygodne, bo na samotność nie narzekałem. Miałem kumpli, wolny czas spędzałem po swojemu. Nie miałem żadnych zobowiązań, nigdy z nikim nie byłem, więc nie przeżyłem rozstania czy odrzucenia. Uważałem to za plus.
Teraz mam szanse zerowe. Jestem w wieku gdzie każdy ma doświadczenia za sobą, więc nie zamierzam być ostatnim przystankiem, to moim zdaniem gorsze niż samotność. A jeszcze gorsze, ze gdy niedawno pomagałem matce przy posprzątaniu groby, gdy wracaliśmy wspomniała o bracie dziadka, który zmarł młodo, przed 25 rokiem życia. Jego pierwsza miłość nigdy nie mogła się z tym pogodzić, nawet jej małżeństwo nie przetrwało próby czasu. Najgorsze, ze jeszcze matka wspomniała, że pierwsza miłość jest najważniejsza. Po cholerę mi to powiedziała skoro nigdy z nikim nie będę? I gdzie sama przez dwóją mentalną plebanię( po latach jej nieco zliberalizowały się poglądy) dołożyła cegiełkę do mojego wycofania swego czasu?

#przegryw #blackpill #tfwnogf

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj, aby wysłać OPowi anonimową wiadomość prywatną
ID: #6135eefa6ffb19000ae1bbd5
Post dodany za pomocą skryptu AnonimoweMirkoWyznania ( https://mirkowyznania.eu ) Zaakceptował: LeVentLeCri
Roczny koszt utrzymania Anonimowych Mirko Wyznań wynosi 235zł. Wesprzyj projekt
  • 13
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania Z tą pierwszą miłością to mit, jak wszystko co nowe jest wyjątkowe tymbardziej tak silne odczucia, co do sytuacji brata dziadka, to więcej wyobrażenie i chyba idealizacja niż sama miłość. Słyszałem o wielu historiach, gdzie ktoś kogoś kochał latami, czasami większość życia tylko po to, by cały ten obraz runą w jednej chwili, gdy się okazało, że kochało się wytwór wyobraźni, a nie tą osobę
  • Odpowiedz
@Aiwendil: Nie znam przypadków gdzie jest przystojny gość, który cieszy się zainteresowaniem panienek, ale ze względu na wychowanie broni się przed nimi rękoma i nogami i nigdy nie nabiera doświadczeń damsko-męskich.
  • Odpowiedz
@Aiwendil oni go nie molestowali przez co popadł w zamknięcie się przed innymi, a miał matkę która mówiła, że s--s ino po ślubie (psycha normalnie siada) i stary...co był januszowaty? (Tego to akurat kompletnie nie umiem powiązać)

No nie powiem xD może już założyć zbiórkę na zrzutce i zbierać na lepszych, zastępczych rodziców, albo pozwać ich o spieprzone dzieciństwo
  • Odpowiedz
SuchyWładca: @brozio991 Do pewnego wieku jesteśmy zależni od rodziców. Jedni są liberalni( i z takich domów zazwyczaj wychodząc pewni siebie ludzie osiągający scukes). A jak do tego 18/19 roku kiszą się np w konserwatywnych warunkach to potem wychodzą różni, nieprzystosowani do świata ludzie, którzy potem nieumiejętnie nadrabiają lata( dorastanie jest waznym okresem), albo po prostuwiedną całe życie. Choć biorąc pod uwagę jakie są dzisiaj dziewczyny/kobiety to autor nic nie stracił.
  • Odpowiedz
@EastWestEast Może nie jest tak dokładnie jak napisał OP, ale to, że rodzice mają wpływ na relacje dziecka w przyszłości to fakt, a ten wpływ może utrudniać ich nawiązywanie z powodu choćby różnych lęków
  • Odpowiedz
DestrukcyjnaPłaszczka: @EastWestEast: tacy ludzier istnieją, rzadkie przypadki, nawet niektórzy byli tacy na wykope tylko oni bardzo szybko z tego wychodzą, nakręcone na nich julki szybko leczą ich z kompleksów, a jak ktoś powiedzmy skończył studia i twierdzi, ze jest całe zycie sam bo jest mentalcelem czy inne wymysły to to jest GIGACOPE

Zaakceptował: Eugeniusz_Zua
  • Odpowiedz