@AnonimoweMirkoWyznania: to nie jest takie proste jak piszesz. młodzi i atrakcyjni ludzie już dawno z tej wsi wyjechali. zostały jakieś laski, które wpadły jako nastolatki, dawno mają mężów albo siedzą same z dzieckiem u rodziców. jak jest jakaś samotna kobieta to zapewne po rozwodzie albo spaczona wiejską mentalnością, więc będzie wolała tych stu adoratorów z okolicznych miejscowości.
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: Jeśli jakaś dziewczyna ze wsi jest w miarę ogarnięta to ucieka. Najpierw do liceum w mieście (a więc często rzadko bywa na wsi lub spędza tam mało czasu) później na studia. Te które zostają jeśli są w miarę ładne i nie są totalnymi idiotkami (a mają więcej niż te 16 lat), to często już kogoś mają. Nie widzę sensu.
  • Odpowiedz
ZazdrosnaKapucynka: Kurde OPie to samo mam, zawsze mnie irytowało to, ze to facet musi zabiegać o kobietę, o związek z którego finalnie to ona ma więcej korzyści. Zobacz jaka zenada są same zaręczyny gdy powinieneś wydać kilka wypłat na pierścionek, zaaranżować jakieś super okoliczności tak by mogła chwalić się kolezankom a na koniec klęknąć przed swoją Pania by łaskawie zgodziła się na to bys na nią pracował ( ͡° ͜
  • Odpowiedz
przestań koleś copeować. Zostales zastapiany przez innego samca, a te najlepsze daly ci swipe w lewo, a ty wysnuwasz jakies teorie
  • Odpowiedz
@Prekursor: Tak. Szczególnie chciałem unikać dziewczyn, które mi się podobały, w towarzystwie swoich gachów. Okolice zamieszkania takiej jednej do tej pory omijam szerokim łukiem. Potrafię wybrać dłuższą drogę, żeby tylko tamtędy nie chodzić, mimo że ruszam się z domu średnio raz na trzy tygodnie na pół godziny do sklepu.
  • Odpowiedz