W tym wieku to już trzeba spojrzeć prawdzie w oczy, że zostaniemy sami i tyle.


@bulbulator90: niestety się z tym zgodzę. Co gada mi się fajniej z którąkolwiek dziewczyną jak np. dzisiaj wracając płatnym stopem na stancję, to cyk okazuje się że ma chłopaka. Potem to samo jest z kolejną, i kolejną, i kolejną. 31 lvl here i mówi się trudno. Pozostaje tylko spełniać swoje zachcianki. Przynajmniej tyle dobrego z
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@mikrofil: U mnie wygląda tak, że im głębiej wchodzę w ten stan zmulenia, tym jest ciężej z niego wyjść. Najtrudniejsze jest rozpoczęcie czegoś, a później - według mnie jeszcze trudniejsze - zdyscyplinowanie się. Np decyzja o rozpoczęciu ćwiczeń - najpierw trzeba się zebrać, żeby pierwszy raz pójść na tę siłownię, ale potem jeszcze ciężej jest faktyczne, regularne odwiedzanie jej.

Myślę i mam nadzieję, że w końcu dostaniesz tego "kopa" będąc
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania masz rację, zamknij się w piwnicy i z nikim nie utrzymuj kontaktów. Nie daj Boże było by fajnie na takim wyjeździe, albo jeszcze byś kogoś poznał. Bezpiecznie jest wierzyć, że nikt nie chce dobrze dla ciebie.
  • Odpowiedz
Kiedy brat mojej zony nie mial jeszcze swojej rodziny bardzo czesto jezdzil z nami na wakacje albo na narty, ot tak, bo to fajny czlowiek jest i swietnie spedzalismy razem czas. Co Ty tu rozkminiasz?
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Był kiedyś wpis o #krakow że niemili ludzie. Jako rodowy Krakowianin zauważyłem, że różowe tu są jakieś dziwne i ciężej poznać względem innych miast. Poza Krk (większe miasta w PL) mam jakieś tam powodzenie na #tinder a na żywo ludzie są milsi niż w Krakowie. Też macie takie spostrzeżenia? Nie mówię o byciu chadem bo wtedy masz wszędzie powodzenie tylko ogólnie. W Krakowie jest dużo
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Był kiedyś wpis o #krakow że niemil...

źródło: comment_1671795137HlKjnGlNAEUxZPc7fC2IPf.jpg

Pobierz
  • 23
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

RudaPani: Tak to niestety wygląda ale to jest chyba kwestia mentalności. Ubolewam, bo sam jestem rodowitym Krakusem.

Pojedziesz do takiego Wro czy Poznania to ludzie w klubach są dużo bardziej otwarci, sami zagadują. Nie tylko różowe, wszystko jest jakieś takie bardziej luźne. Nie ma problemu się doczepić do jakiejś grupy w klubie.

W Krakowie od grupy co najwyżej dostaniesz po mordzie a księżniczki na mieście szukają tylko śniadej knagi w cubano xD
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

i dlatego nigdzie nigdy nie chodzę


@mati1990: ( ͡° ʖ̯ ͡°) mi samemu się ciężko ostatnio zmobilizować i też #nogf. Ostatnio na jesieni jadłem na mieście, bo tak mnie ochota wzięła jak przechodziłem obok. W kinie ostatnio byłem w lipcu, no i zahaczyłem Mystic w czerwcu ze znajomym, i ludźmi z pracy. Dwa muzea i to w zasadzie tyle z moich wypadów w
  • Odpowiedz