Czytam sobie te nasze zwyczaje zaduszne i oczom nie wierzę, jaka jeszcze stosunkowo niedawno była ciemnota w tym narodzie.
Wyobrażacie to sobie:
-Hania! Zostaw te wodę! Taaa... te co w niej ojciec nogi moczył. Zostaw jo do rana bo dziś soo zaduszki. Jak wylejesz to może babcia Zosia dostanie nie daj Bóg po głowie i jak ona tak będzie między zmarłymi z włosami śmierdzącymi ojca kopytami chodzić?
Albo to:
Wyobrażacie to sobie:
-Hania! Zostaw te wodę! Taaa... te co w niej ojciec nogi moczył. Zostaw jo do rana bo dziś soo zaduszki. Jak wylejesz to może babcia Zosia dostanie nie daj Bóg po głowie i jak ona tak będzie między zmarłymi z włosami śmierdzącymi ojca kopytami chodzić?
Albo to:



























