Chodźcie małe wykopki, zobaczcie ile ludzie żyją. Ale co to życie, skoro trzeba świętować pierwszego dnia listopada. Ta data robi się z czasem coraz bardziej nostalgiczna... Częstujcie się tortem, ale tylko po kawałku! #urodziny #wiekchrystusowy #pierwszylistopada #gorzkiezale
Wróciłem właśnie z cmentarza. Po zobaczeniu kilku zaniedbanych dziecięcych grobów, w tym dziecka urodzonego w tym samym roku co ja, naszło mnie na takie przemyślenia... Jak by było gdyby ten chłopiec żył? Może uczylibyśmy się w jednej klasie? Co stało się z rodziną tych dzieci? Czy rodzice chcieli tego dziecka? Może zostało porzucone po urodzeniu? A może utrata oczekiwanego potomka tak odbiła się na nich, że popadli w depresję? Może wyjechali by
Pamiętam pogrzeby z lat dziewięćdziesiątych, kiedy trumny były zasypywane w obecności wszystkich przybyłych. Czuć było nieodwracalność śmierci i podniosłość całej uroczystości, szczególnie zimą, gdy zamarznięte grudy ziemi uderzały o wieko trumny. Widok zasypywanego grobu skłaniał do refleksji, uświadamiał, że chowana osoba już nie wróci, że każdego z przybyłych to czeka.
A teraz co? Nawet podczas pogrzebów "tradycyjnych" kwiaty kładzie się na drewnianą skrzynie a trumnę zasypuje się po zakończeniu ceremonii - udajemy
Byłem na cmentarzu z rodziną (sporą dość grupą). Ani razu nie padło słowo o osobie, która zmarła. Jedyne dyskusje to tylko jakie znicze, jak ułożyć, czy jest dobrze i czy warto wymienić pomnik. I tak każdy na cmentarzu.
@Wredna_pomarancza: ja juz nie pamiętam jak to było mieć 33 ( ͡° ͜ʖ ͡°)