#anonimowemirkowyznania
Kiedyś uwielbialem święta, obojętnie czy Wielkanoc czy Boże Narodzenie i tą atmosferę. Od kilku lat to są męki. Pamiętam dokladnie te 2-3 lata temu siedząc przy stole pomyślałem w 1 dzien świąt: ,,#!$%@?, nie cieszy mnie to już" i chciało mi sie płakać. Wcześniej nie myślałem o samotności, że nie mam praktycznie znajomych, czy partnerki. Cieszylem sie po prostu spedzonym czasem z rodziną i atmosferą świąt.

25 lat, znowu jako jedyny
HałaśliwyDegenerat: > Kiedyś uwielbialem święta, obojętnie czy Wielkanoc czy Boże Narodzenie i tą atmosferę. Od kilku lat to są męki. Pamiętam dokladnie te 2-3 lata temu siedząc przy stole pomyślałem w 1 dzien świąt: ,,#!$%@?, nie cieszy mnie to już" i chciało mi sie płakać. Wcześniej nie myślałem o samotności, że nie mam praktycznie znajomych, czy partnerki. Cieszylem sie po prostu spedzonym czasem z rodziną i atmosferą świąt.

Następny który myśli,