W dzieciństwie niesamowicie irytowały mnie u dorosłych dwie rzeczy. Jedna to pieprzone skracanie czasu zarówno godzinowo (jest 8:01 - "Już dziewiąta", 14:56 - "Już prawie czwarta") jak i w perspektywie tygodni/miesięcy (Pamiętam jak zajechałem rowerem do babki jakoś dosłownie w pierwszych dniach lipca, a ona mówi, że ło to już zaraz połowa lipca, sierpień i znów szkoła będzie. I najgorsze jest to, że miała rację, bo zaraz zrobiła się połowa lipca, a
Zawsze podczas świąt i spędów rodzinnych przypomina mi się opowiadanie Franza Kafki "Przemiana". Doskonale oddaje toksyczną relację przegrywa z rodziną.
"Bohaterem utworu jest Gregor Samsa, który pewnego dnia budzi się przemieniony w dużego, potwornego robaka. Chce żyć normalnie. Niestety to niemożliwe, gdyż nie jest nawet w stanie podnieść się z łóżka. Traci pracę. Rodzina trzyma go zamkniętego w pokoju, dbając, by nikt nie dowiedział się, co się z nim stało. Przemiana, która
Pobierz Niski_Manlet - Zawsze podczas świąt i spędów rodzinnych przypomina mi się opowiadanie...
źródło: comment_1671917190lJlt8aKpyqDOu260ldcIqD.jpg
via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@ashmedai: jak mialem z 15 lat to oglądałem idiocracy i się śmiałem, dziś jakbym oglądał to bym się zastanawiał kiedy to będzie u nas. Ehhh no jeszcze 30-40lat i #!$%@? z tym to nie będzie mój problem ;) ciekawe cyz jest reinkarnacja i się obudzę w 2350tym.. a tam #!$%@? 109% jak w idiocracy hehe
@annamaria2137 będzie lepiej! Wierz mi i uwierz sobie. I powiedz sobie tak: może właśnie nie masz różowej, ale na siłę beznadziejnej, z którą będziesz nieszczęśliwy. Najważniejsze to znaleźć taką partnerkę, która potrafi też być poniekąd przyjaciółka.
Będzie dobrze Miras:)
18+

Zawiera treści 18+

Ta treść została oznaczona jako materiał kontrowersyjny lub dla dorosłych.