✨️ Obserwuj #mirkoanonim
post z cyklu z d--y, nieco sentymentalny ale moze tez ktos ma takie przemyslenia o #zycie #swiat. Zastanawialiscie sie kiedys co tak naprawde robicie ze swoim zyciem? jesli po nim nic nie ma , lub inaczej - znajdziemy sie w takim stanie swiadomosci jak przed wlasnymi narodzinami to po co to wszystko? jak blacho wypada przy tym nie wypelnienie pita 32452 w rubryce nr 342, pozory. a praca? dziesiatki osob ida kazdego dnia do pracy ktorej nienawidza, robia czynnosci ktorych nienawidza, 8h dziennie, 5 dni w tygodniu, 4 tygodnie w miesiacu, 12 miesiecy w roku. marzac o urlopie, na ktory jada aby 2 tygodnie odpoczac. zarabiaja pieniadze po to by potem leczyc sie ze schorzen ktorych nabawili sie w tej robocie.
albo czekaja na emeryture, kiedy wreszcie beda mogli oddac sie hobby, podrozowac, zwiedzac. tylko ze wtedy bedzie juz za pozno, organizm zmeczony przepracowanymi latami nie bedzie juz w stanie kosztowac z radosci tych dni. patrze na obecne pokolenie emerytow, ktorzy albo zasuwaja co ranek na bazarek kupic selera bo jest 50gr tanszy a reszte dnia spedzaja przed telewizorem, wpatrujac sie w ekran.
myslac tak zaczynam dochodzic do dziwnego wniosku ze szanuje ludzi ktorzy nie boja sie dzialac i maja wywalone na wszystkich i wszystko. to ich zycie, przezyja je tak jak im sie spodoba, nie jak komus innemu. ktos kto ma 30 lat i tak pokierowal swoim zyciem ze ma zapewniony staly doplyw srodkow, nie musi sie przejmowac niczym. zero kredytow itd. przezyc zycie tak jak nam sie marzy. ech...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach