#suchar
Wojciech Cejrowski pojechał do pewnej afrykańskiej wioski, aby poznać sekret długowieczności. Chodzi wśród tubylców, zobaczył pana z brodą po klatkę piersiową. Pyta więc go: -Jaki jest Pana sposób na długowieczność? -Tylko świeże mięso. Indycze, bawole, gęsina... -No dobrze, a ile Pan ma lat? -Osiemdziesiąt. Cejrowski przemierza wioskę dalej. Wypatrzył pana z brodą po brzuch. Podchodzi do niego i mówi: -Jaki jest Pana sposób na długowieczność? -Tylko owoce. Dużo bananów, arbuzów, grejpfrutów...
Zbliża się doroczny szkolny bal przebierańców. Ojciec się martwi, bo 3 lata temu jego syn przebrał się za Kopciuszka, rok później za Królewnę Śnieżkę, a rok temu za Śpiącą Królewnę. Tymczasem podchodzi do niego syn i go pyta:
- Tato, kupisz mi na bal miecz?
- Tak.
- A tarczę?
- Z przyjemnością, synu!
- A zbroję?
- Chętnie! A za kogo się przebierasz?


#suchar
DZIEŃ 54/100

Przyszedł facet do sauny.
W drzwiach spotkał dealera, który zaproponował mu dobry towar do spalenia.
Niestety towar ten był bardzo drogi, ale facet kupił.
Usiadł w saunie i zapalił skręta.
Pali, pali i nic.
Zdenerwowany wybiega w ręczniku i pyta portiera gdzie facet, który tu przed chwilą stał.
- Właśnie wsiada do auta.
Facet szybko złapał taksówkę i pędzą za odjeżdżającym dealerem.
Nagle taksówkarz zgubił drogę i wjechali do lasu.
Dwóch generałów - desantowiec i czołgista - przechwala się, który ma odważniejszych żołnierzy. W końcu jeden z nich mówi:
- No dobra, to ja ci pokażę, że u mnie w desancie są najodważniejsze chłopaki, patrz:
- Szeregowy!
Podbiega jakiś koleś, salutuje i krzyczy:
- Tak jest!
- Widzicie ten czołg?
- Tak jest!
- Powstrzymajcie go własnym ciałem!
- #!$%@?ło cię? Przecież by mnie, #!$%@?, zmiażdżył!
A generał obraca się do kumpla
Amerykańscy turyści wybrali się na spacer do rosyjskiego lasu.
Spotykają niedźwiedzia. Wrzask, panika, rzucają się do ucieczki.
Niedźwiedź za nimi.
Nieopodal, na polance biesiaduje grupa Rosjan. Kocyk, wódeczka,
zakąska, flaszeczki chłodzą się w strumyku. Pełna kultura, nie wadzą
nikomu. Nagle na polanę wpada wrzeszcząca zgraja i przebiega przez
środek pikniku. Kocyk zdeptany, wódka rozlana - granda! Więc Rosjanie
gonią intruzów i spuszczają wszystkim #!$%@?. Już trochę uspokojeni
wracają na miejsce imprezy. Jeden