Wiec wychodze z tego przegrywu. Efekt? Jak kogoś poznaje, to oni gadają między sobą w tej swojej grupie w 95%
Jak coś wtrące to reagują słabo zaintresowani lub niezainteresowani.
Efekt? Czuje się jak natręt. Wtedy => spięcie => nie gadam już nic.
Oni? Za X czasu: no co tam się nie odzywasz? Wzięło cię??!
Kur... Jak mam się odzywac jak sobie spijacie z dzióbków a gość, którego zaprosiliście jest jak na doczepkę?
Jak coś wtrące to reagują słabo zaintresowani lub niezainteresowani.
Efekt? Czuje się jak natręt. Wtedy => spięcie => nie gadam już nic.
Oni? Za X czasu: no co tam się nie odzywasz? Wzięło cię??!
Kur... Jak mam się odzywac jak sobie spijacie z dzióbków a gość, którego zaprosiliście jest jak na doczepkę?




















