Oni popełnili te #stargate origins, żeby mieć podkładkę do nie wskrzeszania uniwersum, bo oglądalność, czy po prostu muszą co jakiś czas wydać cokolwiek, żeby praw do IP nie utracić?
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

O ile uważam SG-1 za świetny serial, to niestety boli mnie jego banalność. W odcinkach pilotażowych ludzie dostają po dupie od złych chłopców, od których odbijają się kule, a w następnych ci wrogowie nagle tracą kuloodporność i poruszają się tak jakby czekali na dostanie kulki w brzuch od gości w ciemnozielonych mundurach. Przez całe 10 sezonów drużyna, która wykonuje astronomiczną ilość śmiertelnie niebezpiecznych misji nie traci ani jednego członka, no chyba że
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Emerkaes: Cóż, rzeczy, które wymieniłeś, owszem, są.
Z drugiej strony - to serial sprzed 20 lat, wtedy tak właśnie kręciło się seriale, taka była moda, tendencja, modus operandi, jak zwał tak zwał.

Widownia oczekiwała pozytywnych seriali, w których bohaterom się udaje i odnoszą sukcesy, po czym przychodzi Czarna Dziura Międzyodcinkowa i za tydzień nowa przygoda.

Czasy mrocznych seriali, w których bohaterzy ponoszą kolejne porażki, dokonują trudnych moralnie wyborów i mamy
  • Odpowiedz
Mirki mam pytanko odnośnie #seriale a dokładnie #gwiezdnewrota - czy spotkaliście się gdzieś z jakąś rozpiską które odcinki oglądać a które można odpuścić?

Chodzi o to, że #sg1 ma 10 sezonów, po 20-kilka odcinków na sezon... miesiące zajmie mi obejrzenie wszystkich, a zależy mi tylko na tych, które popychają główny wątek do przodu, lub wnoszą do niego jakieś ważne elementy..
Serial trochę się też zestarzał i
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#seriale #stargate #gwiezdnewrota #opinia
Zacząłem oglądać serial Stargate. Fani wychwalali, jakie to jest zajebiste, bo ciekawe światy, bo bohaterowie zachowują się normalnie itp. itd.

Jak do tej pory(17 odcinek) wszystko jest czarno-białe aż do bólu(dobrzy ludzi i ci niedobrzy fałszywi bogowie), bohaterowie zachowują się jak debile, a nie żołnierze, o napotkanych postaciach nawet nie wspominam. Przez cały odcinek ziomek chciał zabić Teal'ca, bo ten
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 17
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AGS__K: nie lekceważ blondyny. Po pierwsze potrafi nieźle n---------ć z karabinków, a po drugie to jej wiedza setki razy uratuje dupę ekipie.

I zadaniem zespołu SG-1 nie jest podbijanie światów, tylko o zbieranie wiedzy o kulturach i technologii, a to wychodzi dużo lepiej Jacksonowi i Carter.
Oprócz SG-1 jest wiele innych drużyn. Część z nich(jak np. SG-5) to typowe drużyny wojskowe. SG-1 robi za takich zwiadowców, chociaż to bardziej wielozadaniowy
  • Odpowiedz
Tak jak z tego całego Origins, pod względem wizualnym, aktorskim, fabularnym itd. powstała jakaś stargejtowa abominacja, tak trzeba oddać, że końcówka wyszła całkiem w porządku. No i kanonicznie - nie można już się czepiać o to, dlaczego Katarzynę p----------o i sama nie otworzyła wrót w 1994, skoro posiadała odpowiednią wiedzę ;] Teraz tylko czekać na właściwy, czwarty serial.


#stargate #stargateorigins #gwiezdnewrota
antychrust - Tak jak z tego całego Origins, pod względem wizualnym, aktorskim, fabula...

źródło: comment_1TLtMpVyazi5DlTjGZHVqvNyuItMxL8X.jpg

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach