• 0
nie czaję po co sobie takie rzeczy robić, kiedy można zostać na noc w Austrii, w Słowenii, Węgrzech.


@krzysztof2033: już tłumaczę: chciałem zostać jak najdłużej - do soboty wieczór i wrócić w niedzielę bo dziś ważne ważności do ogarnięcia. Jeśli miałbym więcej czasu to chętnie bym sobie rozbił powrót na pół bo faktycznie ostatnie kilometry cisnąłem zdechnięty
  • Odpowiedz
  • 1
@shitman6: nie no poniedzialek daje sobie na miasto i okolice, wtorek w moje urodziny giewont, w środę kasprowy a w czwartek Kraków, sądzę, ze plan jest git
  • Odpowiedz
a ja zazdrosny


@lNKOGNITO: no chyba nie. pamiętam jak kiedyś w letni wieczór poszedłem na spierdotrip nad staw u mnie we wsi i było tam właśnie podobne małżeństwo łabędzi z młodymi i normalnie z daleka widziałem jak ludzie przy nich zdjęcia se robią, dawały się głaskać, a jak tylko przeszedłem obok nich (no z 15 metrów) to jeden łabądź napiął klatę w moim kierunku i zaczął mnie sqrwysyn gonić!!(
  • Odpowiedz
  • 2
Bar Tekla. Niedaleko tego mostu z posągiem linoskoczka. Jadłem w zeszłym roku na spierdotripie. Trochę mały talerzyk, ale bardzo gęsty. Cena to tylko 12 zł, czyli mniej niż te w słoiku z marketu ( no akurat te z lewiatana 8zl) A w smaku pikantne i lekko kwaśne, ale tak przyjemnie. Przypominały mi w smaku te laysy pikantne- limonkowe.
  • Odpowiedz