Wpis z mikrobloga

ludzkie gvwna z inteligencją na poziomie rozmiaru buta.


Ręka by mi uschła jakbym na łonie natury wyrzucił butelkę / puszkę / peta / cokolwiek.


@codziennaKasia: Ja też nie ogarniam, jak można mieć taką mentalność. Zjadłem coś albo wypiłem i po prostu rzucę pod siebie w środku lasu. Nawet jak mają 10 metrów do śmietnika.
Nie wiem, może w domu też tak robią, że jak coś zjedzą to po prostu jeb
  • Odpowiedz
ja jak pije p--o na zewnątrz to zawsze wyrzucam puszki gdzie popadnie a ostatnio też butelki plastikowe odkąd weszły kaucje. Zauważyłem, że w przeciągu kilku dni one zawsze znikają.


@Subsacharyjska-tarantula: Ty mądry synek jesteś? To chwilę poleży w chaszczach albo na słońcu i żaden automat tego nie przyjmie.
  • Odpowiedz
lokalsi nie srają pod siebie, więc co najwyżej można podziękować turystom


@telemach20 Niedoceniasz co niektórych brudasów, którzy potrafią u siebie w domu robić syf, a co dopiero poza domem.
  • Odpowiedz
@StraznikWiecznosci: pamiętam że jak jeszcze byłem dzieckiem i wracałem z podstawówki przez las to wypadł mi z ręki foliowy woreczek po drożdżówce, odleciał kawałek z wiatrem a ja po niego nie poszedłem aby go podnieść, później mnie gryzły wyrzuty sumienia i nadal po 25 latach to pamiętam
a tu dorośli ludzie chodzą i świadomie bez mrugnięcia okiem wyrzucają puszki po piwsku pod nogi, no k---a mać
  • Odpowiedz