Wiecie, co to jest?
Sprzedawany na złom statek Blue Origin, który Jeff Bezos nazwał na cześć swojej matki we wzruszającej przemowie o tym, jak bedą na nim lądować z kosmosu rakiety New Glenn.

Naturalnie nie oznacza to, że B.O. zrezygnowało z rozwijania lądowań na wodzie – NG ma lądować na barkach zamówionych już u tej samej firmy, która wykonuje je dla #spacex

I uprzedzając heheszki – Musk zdecydował z kolei
texas-holdem - Wiecie, co to jest? 
Sprzedawany na złom statek Blue Origin, który Jef...

źródło: Jacklyn

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@dos_badass @Trelik @CipakKrulRzycia: Prawdę mówiąc trzeba mieć niezwykle wysokie IQ żeby zrozumieć Elona. Humor jest niesamowicie subtelny i bez solidnych podstaw każdej dziedziny większość żartów przeleci nad głową typowego wykopka.
Dlatego też ludzie którzy nie lubią Muska w gruncie rzeczy SĄ idiotami - nigdy nie doceniliby, dajmy na to, tweeta z Wyspą Wielkanocną i Stonehenge, które tak naprawdę jest ukrytym odniesieniem do "Człowieka witruwiańskiego" Leonarda da Vinci połączonego
  • Odpowiedz
Czy myślicie, że to przypadek, że Niezidentyfikowane Obiekty Latające pojawiły się w masowych ilościach akurat na początku skokowego boomu w rozwoju AI i w momencie opracowania pierwszych potencjalnie międzyplanetarnych rakiet? Byliśmy galaktycznym odpowiednikiem plemienia w rezerwacie, które nagle uzyskało dostęp do niebezpiecznych technologii. Trzęsę się i boję się ( ͡° ͜ʖ ͡°) #heheszki #ufo #usa #starship #spacex #
vaknell2 - Czy myślicie, że to przypadek, że Niezidentyfikowane Obiekty Latające poja...

źródło: starship-booster-static-fire

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Yakotak: No przecież nie powie "ja" myśląc o całej akcji związanej se StarLinkami. Przecież to jest uzgodnione, zainspirowane? przez rząd USA/Pentagon. Gdyby rząd USA się nie zgodził to nie było by mowy o takim wsparciu.

No i rzeczywiście, trzeba dość gładko łykać propagandę (kogokolwiek), żeby mylić się co do celów tych urządzeń na Ukrainie... Niby do czego mają służyć? Do oglądania śmiesznych kotków w Internecie?
  • Odpowiedz
@abraca: No testowy tankowiec (demonstracja transferu na orbicie, NASA płaci za to bodajże 50 mln). Poza tym nie wiem co rozumiesz przez expendable – tankowiec docelowo ma być na orbicie i nie wracać, nie potrzebuje więc płytek ani skrzydeł. Chodzi o to, żeby tankować statek (marsjański np.) przy jednym dokowaniu, nie dokując kilka razy (minimalizacja ryzyka). Czyli najpierw dokujesz kilka razy do tankowca (te statki wracają), a potem tankowiec dokuje
  • Odpowiedz
@abraca: Tzn. to, co widzimy na zdjęciu to oczywiście nie może być docelowy "fuel depo" (nazewnictwo to drugorzędna kwestia tutaj), ponieważ za wcześnie jest na docelowe projekty strategicznej infrastruktury, ale może to być tankowiec, który nie będzie wracać (nazwijmy go treningowym fuel depo). Albo po prostu zrobili tankowiec jednokrotnego użycia, który po demonstracji dla NASA zostanie zdeorbitowany. Też brzmi jak opcja na stole.
  • Odpowiedz