Śnił mi się wypadek: pies jadący na rowerze zahaczył pedałem o barierkę i - szczeknąwszy głośno - spadł.
- Proszę psa, nic się psu nie stało? - zapytałam, przejęta.
- Auuuuuu.
- Może pies wstać?
- Au au au piii pi pi - zrozpaczonym tonem odpowiedział pies.
Biedaczek nie mógł się ruszać, cały drżał i wyglądał na sparaliżowanego. Postanowiłam więc wezwać karetkę, i zadzwoniwszy na infolinię Cyfrowego Polsatu, poprosiłam o szybką pomoc dla poszkodowanego.
- Proszę psa, nic się psu nie stało? - zapytałam, przejęta.
- Auuuuuu.
- Może pies wstać?
- Au au au piii pi pi - zrozpaczonym tonem odpowiedział pies.
Biedaczek nie mógł się ruszać, cały drżał i wyglądał na sparaliżowanego. Postanowiłam więc wezwać karetkę, i zadzwoniwszy na infolinię Cyfrowego Polsatu, poprosiłam o szybką pomoc dla poszkodowanego.


























Jechały jechały aż trzepło je tak że leżały powyginane na ulicy i przejechał je tramwaj ( ͡° ʖ̯ ͡°)
#sny #atoicstory #masakra
Czy jak stanę na torach i chwycę się rękami trakcji elektrycznej, to pojadę jak tramwaj?