Rzadko się mi zdarza przejmować śmiercią artystów. Ot, jakoś staram się odcinać od plotek ze świata show-biznesu, często nie wiem kim kto jest i czym się zajmuje itp.

Sporo artystów, których znałem i kojarzyłem oraz lubiłem odeszło z tego świata i wiadomość o ich śmierci nie robiła na mnie żadnego wrażenia w sumie.

Jednak, gdy usłyszałem dziś w radio, że zmarł Zbigniew Wodecki, to zrobiło się mi autentycznie smutno. Nie znałem go
S.....e - Rzadko się mi zdarza przejmować śmiercią artystów. Ot, jakoś staram się odc...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 5
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@NiebieskiGroszek: Dzisiaj to miałem. Do teraz mnie trzyma ( ͡° ʖ̯ ͡°)
Strasznie mieszają mi w głowie takie sny ze względu na to, że w takich przypadkach śnie emocjami. Po prostu czuje i to jest główny bodziec. A potem po przebudzeniu zdaje sobie sprawę jak ja bardzo pragnę tych emocji, przytulenia, poczucia bycia kochanym ale z drugiej strony gdyby znalazła się kobieta, która okazałaby mi to
  • Odpowiedz
Musiałem uśpić mojego jeżyka pigmejskiego. Był ze mną 3,5 roku sam miał około 4. Zawsze był dobrym jeżem, atakował rękę, która go karmiła. Niestety stan się pogarszał nic nie jadł i nie umiał chodzić (niedowład łapek, szczególnie tylnich). 2 zastrzyki wzmacniające niestety nie podziałały. Zaplusujcie coś bo mimo wszystko trochę smutłem ( ͡° ʖ̯ ͡°) . #jezyki #jeze #smutnazaba
wolnystrzelec - Musiałem uśpić mojego jeżyka pigmejskiego. Był ze mną 3,5 roku sam mi...

źródło: comment_GGOSL501V5yHCt6eWAmJDVPbgsFkczla.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@chilling: nazw mial kilka ale głównie mówiłem mu Michau ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@MlodyWilczek: jeśli chodzi o odmianę pigmejską, która ma swoje korzenie w afrykańskiej sawannie to na wolności żyją ok 3 lat. Warunki hodowlane wydłużyły ich czas nawet do 6 lat.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Weźcie mi powiedzcie czy się mylę i jestem jakiś umysłowo wybrakowany.

Jest taka sytuacja: mój ojciec coś tam grzebie przy sprzęcie w garażu/ogrodzie, jak mam wolne to przychodzę w ciągu dnia parę razy pomóc/zobaczyć co robi, w między czasie żeby oderwać się od monitora. Nie raz: przychodzę i dostaję komentarz typu "dopiero żeś przyszedł, a ja musiałem dźwigać sprzęt", to ja mówię "przecież mogłeś zawołać" i się pytam "skąd
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Bo jemu chodzi o to, żebyś sam czasem zaproponował pomoc zawczasu. Problem w tym, że prawie nigdy nie trafisz w odpowiedni moment i zamiast tego będzie się w------ł, że co chwilę pytasz, łazisz, zaglądasz. Najlepiej samemu coś zrobić dla siebie w ogródku, jeśli Cię jara choćby zdarcie rdzy z płotu. Niektórzy starzy tak mają - dzięki za przypomnienie, bo kiedyś postanowiłem, że taki nie będę, a dzisiaj sam jestem
  • Odpowiedz
Eh, #piesekpremier był dzisiaj u weta, bo jakieś brzydactwo zrobiło mu się na ogonie (wygryzione, wyłysiałe, z ewidentnym stanem zapalnym).
Jak się okazało są dwie opcje: zapalenie tarczki ogonowej lub zwykły hot spot.
Niestety, przypadek pierwszy nie jest pocieszający, bo w najgorszym wypadku konieczna jest kastracja, która zakończyłaby karierę wystawową Premiera.
Póki co ma antybiotyk na tydzień, dzisiaj dostał steryd w mięsień (aż zapłakał :<) i czekamy.
Trzymajcie kciuki za bezpieczeństwo jajek Prema.

U
n.....a - Eh, #piesekpremier był dzisiaj u weta, bo jakieś brzydactwo zrobiło mu się ...

źródło: comment_E8eKGKcfzhseV4AflrPvUCVXhs7mkBqm.jpg

Pobierz
  • 30
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach