ojciec rozcial sobie reke przy nadgardtku. bardzo mu krwawila, zatamowalismy to, ale i tak trzeba znalezc jakiegos lekarza w #gdow Wolam tez #krakow bo to blisko i mozecie cos wiedzirec. jakis duzyr lekarski czy cos zeby ktos kompetentny to zobaczyl. #sluzbazdrowia
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki co się o-----o to ja trochę nawet, ale i tak Wam powiem:

1. Miej umówioną wizytę u endokrynologa.
2. Dzień przed dzwoni telefon: "panie anon zapraszamy na 11:30 (czyli 2,5 godziny wcześniej) na wizytę, da pan radę z pracbaza się urwać hehe?".
3. "Jasne, pewnie, spoko niech pani doktór sobie rozpocznie łykendzik szybciej hehe"
4. Bądź 2 minuty przed umówionym spotkaniem w
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Skinnyp: O ile ciążę i chorobę rozumiem jako powód czemu można wpuścić kogoś w kolejkę, tak dzieci nie. Wczoraj czekałam 2 godziny w kolejce u dentysty, bo ciągle babska z bachorami wciskały się w kolejkę, nie pytając nikogo o zgodę. Nie reagując nawet na zwrócenie uwagi.
  • Odpowiedz
@Skinnyp: no ja to zawsze chciałem wylecieć z pytaniem: "Jaką ma pani niepełnosprawność? Bo ciąży za bardzo nie widzę, a wiadomo wam jest ciężej." Tylko, ze nikt mi sie od dawna w kolejkę nie w----ł.
  • Odpowiedz
Siedzę w przychodni

Proszę Pani, to nie są odległe terminy jak do specjalisty! To są 2 miesiące!

Do Pana profesora to nie sądzę że gdzieś by się Pani do końca roku dostała


Heh
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Tak się zastanawiam, jak to jest w Polsce? Co z ubezpieczeniem zdrowotnym i (darmowym?) leczeniem osoby, która nie może mieć ubezpieczenia płaconego, bo:
- ma >25 lat i nie jest studentem itp.
- jest chora (regularnie szpital/rekonwalescencja w domu/szpital itp). Powiedzmy że ma np raka. Albo inne coś, co niekoniecznie oznacza osiągnięcie grupy inwalidzkiej, ale totalnie uniemożliwia "normalne funkcjonowanie" w sensie chodzenie do pracy (a na pewno znalezienie pracy praktycznie niemożliwe, jak się regularnie
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@hrumque: Jeśli masz dochód lub rodzinkę stać to opłacasz samemu składkę (dobrowolne ubezpieczenie zdrowotne). Jeśli masz słabą sytuację materialną to art. 54 ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. Decyzja wójta lub burmistrza/prezydenta miasta i w przypadku trudnej sytuacji masz leczenie z budżetu gminy. Lub świadczenia MOPS.
  • Odpowiedz
Nie uwazacie ze to jest kpina ze musze kupowac leki w aptece dla osoby lezacej w szpitalu? Oczywiscie chodzi o leki wypisane przez lekarza w szpitalu. #sluzbazdrowia
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nic nie przekrecalem. Tez jest to mój pierwszy gips i sam byłem zaskoczony ze po tygodniu pierwsza wizyta. Która z resztą nie doszła do skutku.
Matka mojej dziewczyny popchneła sprawę dalej bo pracuje w tym szpitalu i użyła znajomości i zrobili mi zdjęcie i widziałem się z lekarzem, ale szary cebulak bez znajomości ma p--------e.
  • Odpowiedz
Mialem okazje rozmawiac z kilkoma ludzmi o amerykanskiej sluzbie zdrowia (ktora stanowi wzorzec patologii)... czesto przewijal sie jeden motyw... Malo w miare kogo w USA stac na ubezpieczenie pokrywajace skladke rentowa (i nie mowie tu o podrzednych gowno pracach tylko o zajeciach w miare przyzwoitych).

Jestes zdrowy to placisz skladki na ubezpieczenie zdrowotne... zaczynasz przewlekle chorowac to pracodawca cie zwalnia, bo w sumie to czemu mial by ci placic jak nie pracujesz. Jak
  • 77
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Taco_Polaco:

No niektórzy myślą że jak nie będzie publicznej służby zdrowia(w kieszeni zostanie im jakieś 350 zł miesięcznie więcej) to nagle będzie ich stać na zabiegi które tak naprawdę(nawet te drobne) kosztują dziesiątki tysięcy złotych.Jak z Korwinem i jego paróweczkami.
  • Odpowiedz
tak dziala wolny rynek ( ͡º ͜ʖ͡º)

@Taco_Polaco: co ma wspólnego wolny rynek z sytuacją, w której istnieje obowiązek zakupu usługi, od pół wieku istnieje obowiązek opłacenia usługi obcym ludziom, istnieje kilkanaście niezależnych państwowych podmiotów dystrybuujących cudze wpłaty na cudzą rzecz, a 2/3 wydatków na rynku tejże usługi pochodzi z budżetu federalnego? @MQs: to też do Ciebie.

Aha,jeszcze bym dodał

@ImOut: problem w tym, że
  • Odpowiedz