#anonimowemirkowyznania
Jestem po rozwodzie. Ślub kościelny wziąłem młodo, trochę z nacisku rodziny, kilka lat później wszystko się posypało. Od jakiegoś czasu jestem w nowym poważnym związku. Nie jestem praktykującym katolikiem, ale mimo rozmów z różową, która się zarzeka, że żadnego ślubu nie potrzebuje, wiem że w głębi duszy ma marzenia o białej sukni, ceremonii w kościele, itd. Kiedyś nawet myślałem, żeby ogarnąć unieważnienie starego małżeństwa (tzw. rozwód kościelny), ale słyszałem,
Jestem po rozwodzie. Ślub kościelny wziąłem młodo, trochę z nacisku rodziny, kilka lat później wszystko się posypało. Od jakiegoś czasu jestem w nowym poważnym związku. Nie jestem praktykującym katolikiem, ale mimo rozmów z różową, która się zarzeka, że żadnego ślubu nie potrzebuje, wiem że w głębi duszy ma marzenia o białej sukni, ceremonii w kościele, itd. Kiedyś nawet myślałem, żeby ogarnąć unieważnienie starego małżeństwa (tzw. rozwód kościelny), ale słyszałem,




































źródło: comment_1595272239T4EsY21ZoL4NUntteQHZcG.jpg
Pobierz