Nie polecam zgłaszania kradzieży na policję...

To jest niesamowite jak wszystko wolno działa, jeśli sprawa byłaby poważniejsza to pewnie bym kojtnął zanim by się skończyła.

Skradziono mi telefon, zgłosiłem więc to na policję... a właściwie sami się zgłosili, że ktoś się przyznał do kradzieży* a nic nie było zgłoszone. Okej, fajnie myślę - sprawa z głowy. NIE! Zgłosiłem kradzież, wsio trwało ok. 30min, zeznania, podawanie imei i inne pierdoły. Przecież ktoś się przyznał to
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

+ za wytrwałość...

Zgodziłbym się, ale... Problem pojawia się w momencie, kiedy nasz kiedyś skradziony przedmiot, przypadkiem znajdzie się na miejscu przestępstwa... Jeśli nie zgłosiliśmy wcześniej jego kradzieży będzie nas to kosztować co najmniej wielokrotnie więcej czasu, niż czas poświęcony na zgłoszenie kradzieży...

Inna sprawa, że w mojej opinii 90% pracy policji to biurokracja...
  • Odpowiedz