Czemu w sadach trzeba wydac 50zl na jakis beznadziejny znaczek? Ciesze sie ze akurat mam pieniadze na to, ale niektorzy po prostu nie mogliby zalatwic spraw bo nie mieliby pieniedzy. A jezeli nie mialbym kasy i potrzebowalbym zaswiadczenia o niekaralnosci?

Czemu place podatki i mam jeszcze placic za znaczek jakby sad byl prywatna instyrucja? Ma to jakies logiczne uzasadnienie? #pytanie #sad
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Mariusz_Drugi: A czemu jak zarabiasz pieniądze to pobierają Ci podatek dochodowy, a potem jak idziesz do sklepu i płacisz z tych opodatkowanych pieniędzy to pobierają znów VAT itd.?
  • Odpowiedz
Nie polecam zgłaszania kradzieży na policję...

To jest niesamowite jak wszystko wolno działa, jeśli sprawa byłaby poważniejsza to pewnie bym kojtnął zanim by się skończyła.

Skradziono mi telefon, zgłosiłem więc to na policję... a właściwie sami się zgłosili, że ktoś się przyznał do kradzieży* a nic nie było zgłoszone. Okej, fajnie myślę - sprawa z głowy. NIE! Zgłosiłem kradzież, wsio trwało ok. 30min, zeznania, podawanie imei i inne pierdoły. Przecież ktoś się przyznał to
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

+ za wytrwałość...

Zgodziłbym się, ale... Problem pojawia się w momencie, kiedy nasz kiedyś skradziony przedmiot, przypadkiem znajdzie się na miejscu przestępstwa... Jeśli nie zgłosiliśmy wcześniej jego kradzieży będzie nas to kosztować co najmniej wielokrotnie więcej czasu, niż czas poświęcony na zgłoszenie kradzieży...

Inna sprawa, że w mojej opinii 90% pracy policji to biurokracja...
  • Odpowiedz