To jest niesamowite jak wszystko wolno działa, jeśli sprawa byłaby poważniejsza to pewnie bym kojtnął zanim by się skończyła.
Skradziono mi telefon, zgłosiłem więc to na policję... a właściwie sami się zgłosili, że ktoś się przyznał do kradzieży* a nic nie było zgłoszone. Okej, fajnie myślę - sprawa z głowy. NIE! Zgłosiłem kradzież, wsio trwało ok. 30min, zeznania, podawanie imei i inne pierdoły. Przecież ktoś się przyznał to





















Czemu place podatki i mam jeszcze placic za znaczek jakby sad byl prywatna instyrucja? Ma to jakies logiczne uzasadnienie? #pytanie #sad
Komentarz usunięty przez autora