@3rdManOfMayhem: to zależy. lepiej by było żeby to pieszy podszedł pod iwalidę, bo mu prościej. no ale jeśli nie ma w tym żadnego interesu, to faktycznie musi podejść inwalida
  • Odpowiedz
@3rdManOfMayhem: Przede wszystkim nie kaleka. to obraźliwe stwierdzenie.

Jeżeli ci chodzi o to czy osoba na wózku inwalidzkim ma takie przywileje jak osoby niepełnosprawne poruszające się o własnych siłach to tak - jest traktowana jako pieszy, tylko, że niepełnosprawny i ma prawo przejść w dowolnym miejscu jezdni na drugą stronę (tak jak np. niewidomy czy osoba o kulach) a ty jadąc autem masz obowiązek jej to umożliwić - zwolnić, w
  • Odpowiedz
Jedziesz w nocy samochodem, ktoś jedzie przed Tobą wolniej, wrzucasz lewy kierunkowskaz, wskakujesz na lewy pas i przymierzasz się do wyprzedzania. Droga z przodu niby prosta ale do końca nie wiesz czy oby nie ma jakiegoś nie do końca oznakowanego zakrętu, górki, itp. Nagle już gdy znajdujesz się na lewym pasie i dodajesz gazu wyprzedzany kierowca włącza Ci długie światła....zrównujesz się z nim przodem samochodu, Ty sobie włączasz długie, on wyłącza...kuźwa, jaki
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@k4yt3k: Najpierw dodaje się gazu a potem wyskakuje na lewy pas kiedy już jedzie się szybciej niż wyprzedzany pojazd. Denerwują mnie kierowcy, którzy zaczynają się rozpędzać dopiero na lewym pasie. Często do tego wyskakują z wyprzedzaniem tuż przed maskę kogoś kto zza ich pleców zaczął sprawniej wyprzedzać i leci już >150... Strasznie mnie to denerwuje, szczególnie że u mnie to chwila i się 150 robi, a mimo to tak nie
  • Odpowiedz
@badasq: no może troszkę źle się wyraziłem, ale jak jadę za kimś to zwykle kilkanaście metrów a jak wyczaję moment w którym można wyprzedzić to wtedy zazwyczaj redukuję bieg i daję gazu, podjeżdżam bliżej i przeskakuję na lewy pas, żeby w jak najkrótszym czasie manewr wykonać...
  • Odpowiedz