Leszczyński: Keynes i Friedman w jednym stali domu
pojawienie się było wynikiem splotu dwóch zasadniczych czynników: reakcji na kryzysy gospodarcze oraz pracy intelektualnej podejmowanej w think tankach, katedrach uniwersyteckich i na łamach pism ekonomicznych. Jednocześnie, mimo wszystkich różnic, keynesizm i leseferyzm ze swoimi jednostronnie apologetycznymi podejściami do państwa/rynku oraz kolektywu/jednostki, wydają się tylko awersem i rewersem tej samej monety. Może więc nadeszła pora na wypracowanie nowej gospodarczej syntezy? Piotr Kaszczyszyn rozmawia z








#4konserwy #neuropa #publicystyka