Ale mnie denerwuje to puasowe gadanie o sukcesach z kobietami. Jak jednemu napisałem że nie każdy może zostać dobrym podrywaczem bo z tym to trzeba się urodzić to otrzymałem odpowiedź że głupoty gadam, bo to są umiejętności które można tylko nabyć. No to napisałem coś dla przykładu o introwertykach i ekstrawertykach. A on mi napisał że wielu ekstrawertyków ma problemy z kobietami a są introwertycy którzy odnoszą sukcesy. W to akurat uwierzę.
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@userrrr:

Nawet pozytywnie mnie zaskoczyłeś, ale Twoja definicja jest jednak za szeroka - opisałeś osobę popularną. Oczywiście, bycie popularnym znacznie ułatwia podryw ale nie jest równoznaczne z byciem podrywaczem - wystarczy, że ktoś taki nie lata za babami i już podrywaczem nie jest.
Podrywacz to właśnie ktoś kto lata za babami - z jakimiś sukcesami (bez nich to po prostu creep). Wiele cech potrzebnych do poderwania/uwiedzenia kobiety można zwyczajnie udawać
  • Odpowiedz