#anonimowemirkowyznania
Kiedy zorientowaliście się , że najprawdopodobniej cierpicie na #depresja ? co was skłoniło do rozpoczęcia leczenia tego? a może sami sobie poradziliście? Jak przełamaliście strach przed pójściem do specjalisty? Kiedy był przełomowy moment? Jak wyglądał? Chętnie usłyszę wasze historie

#psychiatria #psychiatra #psycholog

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Różowa: Kiedy robiąc rzeczy, które przedtem kochałam, czułam się, jakbym stała z boku i patrzyła na siebie w tej dziwnej sytuacji.
Spotykałam się z przyjaciółmi na domówkach i pamiętam, że siedziałam na balkonie, paliłam, piłam wino i to co mówili dochodziło do mnie jak przez mgłę i było totalnie nieinteresujące.
Kiedy zdałam sobie sprawę, że nic mnie nie czeka i jestem nikim.
Kiedy nie miałam siły odpowiadać na zadane przez niebieskiego pytanie i jedyne
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Gdy powiedziałem swojemu psychiatrze-psychoterapeucie u którego leczę się indywidualnie od kilkunastu miesięcy, że psycholog terapii małżeńskiej którego mi wcześniej polecił, powiedział po pierwszym spotkaniu, że będziemy z żoną najprawdopodobniej największym wyzwaniem w kilkudziesięcioletniej karierze to najpierw


a później powiedział, że

  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: Może sprawdź, kto dobry przyjmuje w waszym mieście, znajdź numer do tego psychologa lub psychoterapeuty, zapisz i daj bratu. Możesz też mu podać numery na telefony zaufania i instytucje zaufania:
https://warszawa19115.pl/-/telefony-zaufania-przydatne-infolinie

Powiedz, że martwisz się o niego (możesz wytłumaczyć dlaczego, ale daruj sobie teksty o tym, że marnuje sobie życie - nie Tobie to oceniać, od siebie możesz dodać jedynie, że w Twojej ocenie jest nieswój i smutny) i zapewnij, że
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Witam

Czy jest możliwość usunięcia zdrowych jajników?
Chce dokonać kastracji, bo po prostu uważam siebie za osobę z zaburzeniami.
Żyje w swoim świecie i jak coś mi nie idzie to się wkurzam, tak się denerwuje że najchętniej bym każdemu dała lepe na ryj, całego świata nienawidzę.
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@rales: Stawialbym na kwestie historyczne. Dentysci osobno sie rozwijali, oferowali swoje uslugi czesto np. w ramach fryzjerstwa, kowalstwa itd (to mogla byc ta sama osoba). Zawsze byli osobnym fachem w przeciwienstwie do lekarzy. Teraz jak nauka i medycyna poszla do przodu nie ma to wiekszego sensu, ale sie trzymaja tego podzialu.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Mam problem z samodzielnoscia. Boje sie pracy, boje sie samotnosci, boje sie odpowiedzialnosci, boje sie ciezkiej pracy i boje sie nowych rzeczy. Musze z tym zrobic porzadek i mam parw pomyslow. Pierwszy to taki zeby nic z tym nie robic i zyc z rodzicami ew. praca i zycie z rodzicami. Drugi to taki zeby pojechac za granice do pracy. Wynajac mieszkanie i znalezc prace przez internet. Trzecia opcja to
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Cześć! Czy ktoś może mi polecić jakiegoś lekarza z Warszawy, który nie ma dużego oporu żeby przepisać lek metylofenidat (Concerta lub Medikinet)? Powiem wprost, od wielu lat zmagam się z dolegliwością psychiatryczną o nazwie derealizacja wraz z jej różnymi współobjawami typu anhedonia, spłaszczenie emocjonalne, śnieg optyczny itp. Przewertowałem przez ten czas sporo internetu w poszukiwaniu odpowiedzi oraz testowałem sporo suplementów oraz leków typu SSRI (oraz np. bardzo krótko Lamictal), które nie miały
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

31.03 mam wizytę u #psychiatra. o ile mi jej nie odwołają, to mam pytanie- skąd mogę wziąć maskę? Nie chciałabym narażać lekarza jak i inne starsze osoby ode mnie przebywające wewnątrz.

#pytanie
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@voor: napięcie nie do wytrzymania spowodowane kaskadowo nawarstwiającymi sie problemami i brakiem pomysłu na zmiane tej toksycznej sytuacji. Ale z perspektywy bardzo żałuje wziecia leków przed sprobowaniem terapii, efekty uboczne byly dla mnie powazne i nie wszystkie ustały po przerwaniu kuracji, a wiele nawyków myślowych dałoby sie zmienić i bez szprycowania sie chemią
  • Odpowiedz
Stuleusz: Brałem ssri przez prawie rok czasu. Życie miałem neutralne. Zero stresu i przejmowania sie czymkolwiek. Uczucia mi nie zaniknęły jednak przejżałem na oczy i postanowiłem odejść od małżonki. Ciągle zestresowany i ciągle z problemami a ona tylko paznokcie, brwi i włosy.
Potem jeszcze w trakcie brania leków poznałem inną kobietę z którą sie zeszłem a po pół roku zakochałem. Mimo tabletek miałem uczucia

Zaakceptował: Precypitat

  • Odpowiedz