#anonimowemirkowyznania
Kumple z tagu #depresja #medycyna. Cierpię na depresję z powodu #tfwnogf. Mam zamiar udać się do kolejnego #psychiatria ponieważ znowu mi się pogorszyło. Szukam kogoś w #krakow kto mi przepisze dobre leki. Do tej pory byłem u trzech psychologów, z których oczywiście żaden nie pomógł ale ostatni miał odwagę przyznać, że jedyne co mi pomoże to farmakologia, więc proszę nie piszcie mi o tym, żebym poszedł na terapię. Brałem także leki: coaxil (brak efektów) i dutilox (minimalna poprawa ale szereg efektów ubocznych, np. senność, problemy z erekcją (tak, wiem, w moim przypadku to bez znaczenia ale jednak wolę żeby konar płonął)). Jakie leki dobrze dziś działają nie wywołując powyższych efektów ubocznych? Polecicie jakiegoś dobrego specjalistę PRYWATNIE w Krakowie?

#psychiatra #psychologia

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Kumple z tagu #depresja #medycyna. ...

źródło: comment_cp0t6K0EwP2JoxhCChKQ3yyYTE0jMzRX.jpg

Pobierz
#anonimowemirkowyznania
Mircy

#gdynia #gdansk #sopot #trojmiasto
Od ok miesiące nie palę zioła. Paliłem codziennie, wieczorem. Ja wiem, że tutaj jest #narkotykizawszespoko ale marihuana niewłaściwą osobę potrafi prawdziwie uzależnić. A syndrom odstawieniowy po paru latach jest naprawdę poważny, z drgawkami przez pierwsze dni włącznie. Więc darujcie sobie komentarze, że się nie da.

Ale
AnonimoweMirkoWyznania - #anonimowemirkowyznania 
Mircy

#gdynia #gdansk #sopot #tr...

źródło: comment_gbhXxr7KO6vmOHMHHeTy65kGkLvSpMR9.jpg

Pobierz
@AnonimoweMirkoWyznania: Przez 3 lata paliłem prawie codziennie w ilościach destrukcyjnych dla szaraka, nie pale juz dwa lata, sporadycznie. Poradzilem sobie z tym sam...wiecej motywacji, znajdz "zapychacz" czasu wyjdz do ludzi nie te ziomki z krorymi jarasz a inni ludzie "normalni" heh . A i uważaj na alkohol ja do niego uciekałem....jeszcze gorzej.
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: @FajneMaszDupe:
OPiTU w Gdyni jest moim zdaniem lepsze niż Monar, polecam. Kadra terapeutyczna całkiem spoko i na miejscu jest też psychiatra. Nawet nie trzeba mieć ubezpieczenia, żeby się tam zapisać, ale wymagają wykazania własnej inicjatywy, czyli dzwonienia co kilka dni, żeby się przypomnieć - wtedy wiedzą, że pacjentowi zależy i zapisują na terapie w ciągu 2-3 tygodni.
http://opitu.pl/
W oczekiwaniu na wizytę warto iść na miting NA.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Jako dziecko bylem w negatywnym srodowisku, matka i ojciec malo sie interesowali. Zarowno w kwestii nadzoru rozwoju osobowosci, higieny, zdrowego odzywiania. Bylo mi wstyd za nich, poczucie gorszosci, wstydu. Zero wzorcow. Teraz jako dorosly ciagly bol psychiczny czuje wyizolowania, braku kontaktow, czy to w domu, czy to w pracy. W szkolach nie nabylem super wiezi bo zawsze unikalem.

Jak mozna sytuacje polepszyc poza wyjsciem do ludzi? Jestem "normalny", zadbany, ale podswiadomosc lezy. A negatywne uczucie trwa juz lata. Mysle czy w ogole gdzies isc, czy moze przesadzam. Mam przekonanie, jakby brakowalo kontaktu z ludzmi, a ten co mam jest niewystarczajacy, nic nie warty i przyszlosci w ogole nie widze w pozytywnych barwach, mimo ze dobrze skonczylem szkole, mam ciekawa prace z perspektywami rozwoju.

A jesli isc gdzies, to jak ma sie sprawa z NFZ vs prywatne? Cena, dostepnosc terminow? Psycholog, psychiatra czy psychoterapeuta? Bardzo wartosciowe dla mnie bedzie jak ktos poradzi.
@AnonimoweMirkoWyznania:
Najlepiej psychoterapeuta. Ale nie jest łatwo z dostępnością jeśli chodzi o NFZ - tzn w jednym mieście znajdziesz bez problemu, w innym czeka się pół roku, a w jeszcze innym w ogóle takiego nie ma. Sam się musisz dowiedzieć.
Prywatnie przyjęło się, że stawki u terapeutów to minimum 100zł, max 250zł (pomijając "specjalne" sesje jak terapia rodzinna, małżeńska itd). Raczej bym się nastawiał na 100-150zł za wizytę.

Psycholog...nie wiem czy zwykłe konsultacje tu wystarczą. Można próbować, jak najbardziej. Psycholog do takich spraw kwalifikacje ma. Tylko praca z psychologiem po prostu wygląda ciut inaczej niż z terapeutą.
Psychologa na NFZ znajdziesz bez problemu, ale lepiej dobrze poszukać, bo pierwszy z brzegu nie musi być dobry. Chociaż ostatecznie tak psycholog, jak i psychiatra musi tobie pasować - może mieć 5000 złych opinii w internecie, a tobie akurat pomóc, tak samo jak może być wychwalany przez wszystkich, a ty się z nim nie dogadasz
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: płeć ma być taka, żeby TOBIE się swobodnie rozmawiało. Żebyś potrafił się otworzyć. To są profesjonaliści, dla nich to bez znaczenia (powinno tak być przynajmniej, no i w 99% przypadków będzie, a ten 1% powinien zmienić zawód).

Behawioralna też da radę, po prostu w inny sposób. Po naturze problemu i twoim sposobie opisu wnioskuję, że lepszy efekt i bardziej długotrwały osiągniesz w przypadku psychodynamicznej. Czy potrwa dłużej? Może, ale
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Słuchajcie, lepiej uderzać do #psycholog czy #psychiatra z moim problemem? Nie czuję się chory ale bywa mi smutno i czasami czuję taki jakby bezsens. Te terapie indywidualne u psychologów coś dają? Wiem że psycholog to nie lekarz. Po prostu potrzebuję jakiejś porady co dalej, mam prawie 25 lat i czuję się zagubiony.

Jeżeli to konieczne mogę w komentarzu doprecyzować moje odczucia.

#depresja #psychologia #psychiatria
@AnonimoweMirkoWyznania: ludzie #!$%@?ą głupoty, jak zwykle pod tym tagiem...
W twoim przypadku raczej psycholog. Dobry psycholog, który rzeczywiście wykona z tobą pewną pracę.
Chyba, że masz możliwość pójścia do psychiatry, który jednocześnie ma uprawnienia do prowadzenia psychoterapii - takich jest zdecydowanie mniej (w miastach <100tys. może nie być żadnego). Psychiatra najprawdopodobniej cię zbędzie, wypisze leki i z głowy - a najprawdopodobniej leki w twoim przypadku nie będą konieczne, a wręcz
  • Odpowiedz
@pijany_powietrzem: nie znając problemu ciężko coś powiedzieć. Ale mów jak najbardziej szczegółowo, i tylko prawdę - niektórzy nie zadają sobie trudu by szczegółowo dopytywać, a może umknąć coś istotnego. Albo może nawet sam nie wpaść na to, by o coś dopytać, więc im dokładniej określisz problem tym lepiej.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Mirki, co poradzicie osobie, ktora od malego wszystkiego unikala, rodzice sie nia nie zajmowali, bala sie wiekszosci rzeczy, wycofana, lęki spoleczne typu rozmowa przez telefon gdzie jest duzo ludzi w ciszy itd. Negatywne wzorce, niska samoocena rodzicow, brak wszelkich spotkan, wyjazdow czy odwiedzin gosci, stres. Osoba ktora funkcjonuje normalnie, ma dobra prace, ale caly czas obecne jakies napiecie, uczucie pustki ze wzgledu na brak aktywnosci spolecznych. Napiecie i stres przed tym jak nieprzyjemna jest sytuacja a czas ucieka. Osoba ktora poszlaby na jakas impreze ale wstydzi sie tanczyc, bo kiepskie miala warunki do nauczenia sie za mlodu - w szkole podstawowej stres jak to ocenia inni, chora sytuacja.

Wydaje mi sie z jednej strony, ze to tylko brak spotkan towarzyskich i drugiej polowki, brak luzu w wyrazeniu siebie (pojscie na impreze) i byloby OK. Nigdy nie myslalem powaznie ze moglbym miec jaka depresje, dystymie czy co tam jest. A moze jednak od dzieciaka przywyklem ze to normalne ze caly czas czuje jakies napiecie? Za nic nie pamietam, kiedy czulem sie wyluzowany z tym kim jestem i w jakim miejscu czasu zycia jestem. I mysle ze oceniam to dobrze, jakas relawistyka jest - mam co robic, mam obowiazki, musze wykonywac prace i sie uczyc, nie jest tak bym kompletnie nic nie musial, a zwyczajnie od smialo 10 lat czuje jakis niepokoj czy stres. Byly tez mysli ostateczne.

Zastanawiam sie, czy wystarczyloby zdobyc towarzystwo, druga polowke, najlepiej wyprowadzic sie z miejsca gdzie jest ogolny pesymizm (ale to nie teraz.. pieniadze), czy jednak potrzebuje osoby ktora by przepracowala to co mysle, czy moze nawet chemia by podbic jakies neuroprzekazniki. Przyszlosc mam taka, ze niby mam sie w czym rozwijac, a jednak ciemno ja widze.
  • 0
@AnonimoweMirkoWyznania połowa pracy jest za Tobą bo już wiesz skąd taki jesteś i zdajesz sobie sprawę z tego. Jedyna walkę która musisz stoczyć jest walka z samym sobą. Fakt że to będzie trudne ale będzie warto. Jak coś pisz prv
  • Odpowiedz
  • 7
Mania i depresja w pigułce? Proszę bardzo - użyję tutaj jako przykładu swojego własnego stosunku do "Kanon D - dur" Pachelbela...

stabilnie, na lekach - piękny utwór, aż chce się żyć, bardzo uspokajający i motywujący

w okresie depresji - ryczeć mi się chce, utwór strasznie smutny, ale chcę go dalej słuchać - ból emocjonalny sprawia mi przyjemność

w
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Przegrywowi zawsze wiatr w oczy, kotwica w plecy i nie powiem co w pupę. Byłem u psychiatry i nawet mi leków przepisać nie chciał. Już te 200zl mogłem na #divyzwykopem wydać bo nic mi z tego nie przyszło. Jeszcze mnie pryk na drugą wizytę nagabywal i na psychoterapię u swoich koleżanek z przychodni. #psychiatra ##!$%@?

Kliknij tutaj, aby odpowiedzieć w tym wątku anonimowo
Kliknij tutaj,
@agaja: na chwilę obecną najlepszy, nie dba o sławę jak np dr Dudek która jest mocno przereklamowana. Jest na bieżąco z badaniami i lekami, do tego jest naprawdę ludzki. Ach esej mogłabym napisać o krakowskich psychiatrach ;)
  • Odpowiedz
@Aga_Be: no ja się wypowiadać nie mogę.w bo nie znam zadnego. Tyle, co pytałam koleżankę o nazwisko ;)
Ale dobrze o nim świadczy to, co piszesz :)
  • Odpowiedz
Czym różni się psycholog od terapeuty i od psychiatry? //wiem, że papierami, ale tak z punktu wisdzenia klienta i interakcji?
Jaka rola jest psychologa, a jaka psychiatry i który kieruje na terapie, czy terapia jest czymś na co trzeba samemu wpaść i się zapisać?

Kiedyś chodziłem do psychologa i ponad 4 miesiące wyglądały tak, że przychodziłem i przez godzine rozmawialiśmy i opowiadałem o sobie, a psycholog zadawała pytania. W końcu zrezygnowałem.
To na tym to polega, że po prostu wygadujesz się obcemu człowiekowi i niby ma to pomóc? Czy pytania mają mnie naprowadzić na jakiś sposób myślenia ale jestem głupi i nie czuję/domyśłam się?
Czy to było za mało czasu aby podjąć kroki, czy to był słab psycholog?
@zielonk4: I to naprowadzenie ma dać mi do zrozumienia gdziejest źródło problemu? Raz, nie jestem domyśłny i wolę aby ktoś powiedział wprost, a dwa co z naprawą źródła tego #!$%@??
Dobrze, wiem skąd biorą się moje niektóre fobie, ale ni cholery wiem jak pracowąc (to znaczy próbuję i np. zostając sam w domu radzę sobie, ale mimo, że wiem, ze nic się nie stanie to boję się i nie czuję
  • Odpowiedz
@czarekk89: istnieje wiele różnych 'szkół' w psychoterapii, działających różniej na różnych ludzi, a że psychoterapia to w zasadzie tylko rozmowa to można by pomyśleć że co do #!$%@? ma być, rozmawiać to ja mogę se z matkom.
Ale rozmowa/słowa mają silne działanie [prosty przykład - spowiedź w kościele]. Wyobraź sobie że masz dobry muhomor i nagle ktoś ci mówi, że twój ojciec umarł - zmieniasz się natychmiast, w głowie wydziela
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
Ja #!$%@? ja mam jakieś lęki z ludźmi, że nawet mocniejsze leki mi nic nie dają.
Idę sobie na miasto w dzień, idzie grupa moich kolegów ze szkoły starej, mówią mi cześć, ja cześć. Nagle dostaję padaczki ze stresu, ledwo się powstrzymałem przed tym, co mam #!$%@? zrobić, żeby to opanować?
Bardzo łatwo popadam w stres, bo miałem patologię w rodzinie od dziecka. I dopiero od niedawna jest spokój.
Chodzę do psychiatry, byłem u psychologa ale jakiś dziwny był to znaczy mama też mówiła żebym zmienił no i tak to jest.
Nawet tabletki na zmożony stres nie pomagają... #pytanie #stres #psychiatra #psychologia
@AnonimoweMirkoWyznania: poproś lekarza o propranolol, przestaniesz się trząść, pocić i mieć kolatania serca, oczywiscie geniusze poradzą alprazolam, no bo i działa zauważalnie i w ogóle taka moda, ale nie bierz tego gówna, łatwo zrobisz z siebie #!$%@?, za łatwo... Propranolol + psychoterapia, po roku, po dwóch odstawisz leki i zaczniesz nowe, spokojne życie, trzymaj sie
  • Odpowiedz