5 dzień adaptacji Chanel:
Rano wstał zupełnie inny pies. Chanelka od razu przywitała się z Pixie, ze mną i z żoną. Nie kuliła się przy próbie pogłaskania, a śniadanie zjadła bez zwłoki i z apetytem.
Była pierwsza przy drzwiach, gotowa na spacerek i nie bała się też wchodzić na schody ani na krawężniki.
Podczas spaceru do pobliskiego lasku zaczęła razem z Pixie radośnie biegać po liściach. Widać było, że ten szelest bardzo jej się spodobał.
Rano wstał zupełnie inny pies. Chanelka od razu przywitała się z Pixie, ze mną i z żoną. Nie kuliła się przy próbie pogłaskania, a śniadanie zjadła bez zwłoki i z apetytem.
Była pierwsza przy drzwiach, gotowa na spacerek i nie bała się też wchodzić na schody ani na krawężniki.
Podczas spaceru do pobliskiego lasku zaczęła razem z Pixie radośnie biegać po liściach. Widać było, że ten szelest bardzo jej się spodobał.
























źródło: 20251022_021700
Pobierz