• 606
jak mi pies obsika koło to nie robię z tego afery. Mam go bić za to?


@parposz bo może psów nie powinno być w przestrzeni publicznej? Może powinny żyć w domach z ogrodami i tam sobie sikać do woli. A na spacery z bloków powinny być wyprowadzane tylko do parków i lasów z nakazem sprzątania po psie. A nie chodzić po ulicach, włazić do sklepów czy kawiarni i sikać i srać
  • Odpowiedz
Mirki, nigdy więcej związków z psiarami. Ostrzegam was. Zawsze będziecie nawet nie na drugim ale na 5tym miejscu. Najpierw będzie piesek, potem ona, rodzice i dziadkowie, karaluchy i dopiero wy. Jak się pokłócicie to ona sobie pójdzie do pieska do drugiego pokoju albo pojedzie do rodziców bo oni mają pieska. Będzie go całowała, wpuszczała na kanapę, najpierw jemu dawała obiad a potem do ciebie wypali "sam sobie gotuj, ja nie jestem twoją
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 24
emocjonalny piotruś pan przestraszył się pieska. Co to za chłop. Z kim kobiety mają mieć dzieci skoro takie pi***y mają do dyspozycji. Tak wygląda poród kobiety. Zanim będziesz łazić za swoją babą odpowiedz sobie na pytanie czy to ciebie nie przerośnie skoro z pieskiem nie potrafisz sobie poradzić miękki flaku


@klewerewel: XDDDDddd, typowy rozowypasek psiarz
  • Odpowiedz
@pieknylowca: w ogóle abstrachując kompletnie od roli psa w opowiadanej historii: jak ma wyglądać związek dwóch osób, które siebie nawzajem mają w swoich hierarchiach na miejscach INNYCH niż pierwsze? Dla mnie to jest naturalna kolej rzeczy, że jakbym miał być z różową to ona będzie na moim pierwszym miejscu i dopiero potem liczy się reszta świata. Najwyżej dziecko mógłbym postawić wyżej od niej, tylko takie ludzkie, prawdziwe dziecko a nie
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@WielkiNos: zacznij tagować #bambinizm, trzeba to słowo wyforsować normictwu. Świadomość problemu można znacząco ułatwić przez werbalizację a sama świadomość, że problem istnieje to już połowa sukcesu. Rozwiązanie to druga połowa, tym się potem będziemy martwić.
  • Odpowiedz
@WielkiNos: typowe dla patologii z (mentalnej) wsi. Mieszkają w bloku i hałasują innym, to inni niech się dostosują do nich, bo 'taka jest specyfika życia wśród ludzi'. A nie rozumieją, że to oni sami powinni się dostosować do tego, że mają wokół siebie ludzi i starać się nie oddziaływać na sąsiednie mieszkania i części wspólne budynku.
  • Odpowiedz
@WielkiNos: Jeżeli komuś przeszkadza matka karmiąca swoje dziecko to nie nadaje się do społeczeństwa i nie powinien uczestniczyć w życiu publicznym. Niech zamknie się ze swoim sierściuchem sraluchem w swoim m4 i nie publikuje publicznie swoich wysrysów.
  • Odpowiedz
@Kopyto96: współczuję, od dawna uważam, że na psa to powinno być jakieś pozwolenie w blokach i co najmniej kurs. To obowiązek właściciela, żeby wiedzieć jak pies się zachowuje pod ich nieobecność. Moim zdaniem za takie akcje powinny być grube mandaty a jak sytuacja się powtarza to właściciel powinien mieć obowiązek pozbyć się psa. Moja rada to zglaszaj gdzie się da: administracja budynku, policja, straż miejska, dzielnicowy. Dokumentuj wszystko i nagrywaj
  • Odpowiedz
@zamknij_morde_waski: ja p------ę, jak ci ludzie funkcjonują na co dzień z taką komunikacją xD Nic zupełnie nie zrozumiałem z tej rozmowy, nie wiem, kto kogo broni i kto na co odpowiada. Raz ta Elektra mówi, że wszystko kwestia wychowania, potem, że do żadnego obcego psa by nie podeszła, potem znowu broni dużych psów... A to wszystko okraszone brakiem jakiejkolwiek interpunkcji i chaosem wynikającym z UI Facebooka. Dobrze, że usunąłem stamtąd
  • Odpowiedz
@zamknij_morde_waski: Jakos 20 lat panicznie balem sie psow bo zostalem za dzieciaka pogryziony. Teraz sobie czasem pomieszkuje z 40kg wlochata "bestia". Nie raz i nie 8 miala moja lape w paszczy - nawet nie drasnela.
Ale do takiego to bym nawet na 10m nie podszedl.
  • Odpowiedz
@WielkiNos: Zle (bezstresowo) wychowany gowniak jest zagrozniem dla kazdego zwierzecia. Czy to bedzie pies, kot, chomik, rybki czy zolw (albo cokolwiek innego).

Dzieciak musi wiedziec ze na psie sie nie jezdzi i za uszy nie ciagnie bo pies moze stracic cierpliwosc.

Rybki za wyciaganie z akwarium nie pogryza ale piesel czy kotel moga sie wkurzyc jak bedzie im dokuczal.

Co w tym dziwnego?
  • Odpowiedz
@WielkiNos: Psiarze woleliby uratować swojego pieska niż człowieka więc nie dziwi mnie fakt, że myślą tylko o nim w kontekście posiadania i dziecka i psa.
Nie ma zwierzaka = nie ma takich problemów. Ludzie sami je sobie tworzą.
  • Odpowiedz
Przecież ta sierść się dostaje wszędzie potem. i potem weź na jakimś spotkaniu zjedz coś od takiego psiarza albo idź do nich na kawę


@pieknylowca: To tak jakby napisać jak można po wyjściu z kibla dotykać twarzy. Kurde nie wiem, wystarczy dbać o higiene? xD
  • Odpowiedz