@Casuel: generalnie nie ma co opowiadać, rzucił się na mnie pies ale był na smyczy więc skończyło się zwykłym szarpaniem i nie dotknął mnie. Ale wyobraźnia zaczęła działać. Generalnie najbardziej boje się o potomstwo. Muszę tez wyposażyć moją partnerkę w odpowiednie narzędzia samoobrony
  • Odpowiedz
Kurde Mirasy, nie uwierzycie co mnie dzisiaj spotkało. Wchodzę sobie na lunch do restauracji na osiedlu, całkiem przyzwoity hindus. Siadam w ogródku, zamawiam zestawik, popijam schłodzone mango lassi a tu obok mnie siada sobie pańcia z gigantycznym labradorem. Oczywiście bydlak na smyczy i zwykłych szelkach Julius K9, bez żadnego poważnego zabezpieczenia, żadnej kolczatki czy obroży elektrycznej. Pańcia siada i jak gdyby nigdy nic bierze z torebki miskę i nalewa psu wody i
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Maze21: pjjjjeeeeseeeek!
Kiedy widzisz pieska i nie możesz go nie kochać ()

Też lubię mango lassi. I mangowe żelki. I ogólnie wszystko, co z mango.
No i pjeski.
Zwłaszcza te, którym się pyszczek non stop cieszy!
  • Odpowiedz
@PasswordExpired: Psiarze robią kwik o wszystko. Tu kiedyś ktoś wkleił zdjęcie psa kulturalnie przywiązanego przed sklepem i czekającego na opiekuna z komentarzami psiarzy. To dopiero był festyn głupoty ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz
Pies może się odlać pod pałacem prezydenckim, machając ogonem do straży miejskiej i jest super. No i w życiu nie widziałem nikogo zmywającego mocz po swoim psie. Ja w parku muszę szukać kibla za piątaka, bo jak obsikam drzewo, to będzie mandat. Kto w tym kraju ma większe prawa?
#psiarze
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Jaki gaz najlepszy na psy? Na codzień nosze Fox Labs Mean Green ale kończy się termin ważności i szukam czegoś nowego
#psiarze #samoobrona
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Siedzę sobie właśnie w knajpie i jem.
Podszedł do mnie jakiś czyjś kundel pod stołem i otarł o nogi. I wiecie co? Mam to gdzieś, bo nie jestem @WielkiNos i rozumiem, że ktoś sobie przyszedł z psem do knajpy.
W ogóle mnie to nie ruszyło. Zirytowalby mnie gowniak drący mordę, ale mam słuchawki z wyciszeniem.

Dziękuję za uwagę.

#psiarze #psy
  • 50
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach